recenzja książki

Konające zwierzę | Philip Roth | recenzja

konajace-zwierze-recenzja

Do przeczytania tego tytułu zabierałam się trzykrotnie. Choć nie jest to opasłe tomisko. Nasuwa się w tym momencie przypuszczenie: czyżby była ona taka nudna? Otóż nie. Książeczka ta jest wciągająca, zaskakująca i przemyślana w każdym calu.

Konające zwierzę niczym wspomnienie

Siedemdziesięcioletni mężczyzna wraca myślami w przeszłość, przypominając sobie historię romansu z młodą kobietą, która uczęszczała na jego kurs. Jednak całkowitym zakłamaniem byłoby zaznaczyć, iż jest to historia miłosna od A do Z, tzn. od poznania dwójki ludzi do zakończenia ich związku, bądź tekstu: “żyli długo i szczęśliwie”. Bowiem Roth nie pozwoliłby sobie na to.

Tytuł ten to przede wszystkim studium psychologiczne dorosłego mężczyzny. Wiemy, co się dzieje w głowie mężczyzny, jakie ma podejście do życia. I widzimy jak bardzo nie poznaje samego siebie, gdy wikła się w romans z młodą dziewczyną. Ów Casanova w dojrzałych latach, flirtujący z młodymi dziewczynami, zaczyna doświadczać tego, co było mu obce, wręcz obrzydliwe. Do tej pory żył w swoim własnym świecie i (nie tylko) swoich przekonaniach, przez co jego syn – zapewne z przekory – postanowił w życiu postępować odwrotnie (choć to też nie do końca dało mu szczęścia). A do tego wszystko podane jest na tacy ociekającej seksem. Roth dodatkowo całą historię nieco(!) okrasił polityką.

Powieścią żądzą obawy

Strach przed starością i przed śmiercią. Strach przed wiązaniem się i przed własną osobowością. Dodać do tego zmysłową miłość, zazdrość, tęsknotę oraz zaplątanie się we własnych przyjemnościach i mamy receptę na dobrą powieść wg Rotha.

Poza książką polecam także sfilmowaną wersję tej historii. Wersja pisana jest świetnym dodatkiem po obejrzeniu filmu. “Elegię” widziałam dwukrotnie, a mimo tego książka mnie nie nudziła. Jest ona bowiem pewnego rodzaju dopełnieniem. Film, choć bardzo dobry, nie oddaje wszystkiego w stu procentach.

Recenzja powieści Konające zwierzę na innych stronach:

Recenzja Konające zwierzę na stronie GłosKultury | Magia w każdym dniu recenzuje Konające zwierzę | Recenzja książki Konające zwierzę na blogu Zakątek wyobraźni

Konające zwierzę | Philip Roth | Czytelnik, 2008 | 132 strony | 6/10
0 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*

Enter Captcha Here : *

Reload Image