recenzja filmu

Śniadanie do łóżka | recenzja filmu

sniadanie-do-lozka-recenzja-filmu

Nad polskimi niby-komediami romantycznymi można by długo dyskutować, wymieniając zdania na temat niezdolności polskich twórców do stworzenia czegoś na miarę “Notting Hill”, czy (pozwolę uczepić się Granta) “Czterech wesel i pogrzebu”. Choć z drugiej strony ta nasza polska wersja “To właśnie miłość” (mam na myśli oczywiście “Listy do M”) była całkiem-całkiem.

“Śniadanie do łóżka” to kolejna produkcja zrobiona na fali popularności Karolaka, Adamczyka i spółki, (pomijając promocję gotowania, które mniej więcej w tym czasie zrobiło się modne) mająca na celu zapewne jedynie utrzymanie ich na wyżynach powszechności. Z całą pewnością bowiem nie jest to ich najlepszy wyczyn. Socha ze swoim często powtarzanym “co za ciul” już zdecydowanie bardziej wczuła się w swoją rolę.

Największym plusem tego filmu romantycznego (komedią na pewno nie można jej nazwać) jest to, że powstał przez kulminacyjnym momentem zwanym “Kac Wawa”. Gatunek ten bowiem miał już wtedy mocną tendencję spadkową. Jednak niektóre tytuły, jak “Nie kłam kochanie”, “Lejdis”, “Och Karol 2” czy właśnie “Śniadanie do łóżka” dało jeszcze się obejrzeć. I to z w miarę pozytywnym odbiorem.

Sama fabuła (jeśli dodać by do tego choć minimum więcej ochoty do odegrania filmowych postaci) nie jest taka zła. Ale za to nadmierne wykorzystanie popularnych utworów muzycznych dawało się mocno we znaki (przy piątym w przeciągu dwudziestu minut muzycznym wypełniaczu czasu ekranowego można mieć tego dość).

Moim skromnym zdaniem obejrzenie “Śniadania do łóżka” nie jest kompletną stratą czasu.  Mimo, że poza paroma weselszymi momentami śmiechem wybuchnąć się nie da. Choć aktorzy są drętwi i niemrawi, bez żadnych emocji na swych licach. Pomijając też niezbyt wymagające dialogi oraz szablonowość. I zapominając o znanych telewizyjnych twarzach, które wyskakują z każdego kąta, jak Michał Koterski czy aktorzy naczelnych produkcji serialowych TVP i TVN-u. Z braku konkretniejszej propozycji antenowej, można ten tytuł zobaczyć (nie licząc jednocześnie na zbyt wiele). I równie szybko o nim zapomnieć.

Śniadanie do łóżka, komedia romatyczna, Polska, 2010
Reż: Krzysztof Lang, wyst.: T. Karolak, M. Socha, P. Adamczyk, I. Kuna, W.Solarz
Moja ocena: 4/10
0 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*