recenzja książki

“Karaibska tajemnica” Agatha Christie | recenzja książki

karaibska-tajemnica-agatha-christie

Przekonana do stylu Christie, postanowiłam sięgnąć po kolejny kryminał spod rąk pisarki. Tym razem wypadło na historię z panną Marple w tle. Licząc na świetną rozrywkę, nieco się jednak przeliczyłam. Tym bardziej, że “Karaibska tajemnica” nie jest jedną z pierwszych zagadek rozwiązywanym przez detektyw-amatorkę. Widać dopracowanie, konstrukcja jest przemyślana, ale brak przysłowiowego haczyka.

Panna Marple spędza mile czas relaksując się w hotelu w Indiach Zachodnich. Błogie chwile przerywa śmierć majora – znanego głównie z opowieści ze swego życia. Powszechnie sądzi się, że śmierć spowodowało nadciśnienie.  Jako detektyw z zamiłowania Jane Marple nie byłaby sobą, gdyby wydarzenie na wyspie nie wzbudziło jej podejrzeń. Stara sobie przypomnieć historię prowadzoną przez majora, gdy wspominał o tajemniczym mężczyźnie, którego żony ginęły w nie do końca oczywistych okolicznościach.

Christie powszechnie uznawana jest na mistrzynię kryminału. I tego tytułu nie zamierzam autorce odejmować. Jednak podczas czytania kilkakrotnie nasuwała mi się myśl, że “Karaibska tajemnica” jest przegadana. Pisarka stara się tutaj nakreślić myśli panny Marple, jej tok rozumowania i starania w dochodzeniu do jakieś konkluzji. Po któreś takiej próbie zaczyna to jednak nużyć. Druga połowa książki wciąga zdecydowanie bardziej, choć i tu nie brak nadmiernie rozbudowanych “rozumujących” opisów.

“Niełatwo odtworzyć rozmowę, powtarzając precyzyjnie cudze słowa. Zawsze ma się skłonność do interpretowania ich według własnego uznania, a potem przypisuje się swoje poglądy rozmówcy. Major Palgrave rzeczywiście opowiedział mi pewną historię. Podobno usłyszał ją od jakiegoś lekarza, który pokazał mu zdjęcie mordercy. (…) Muszę jednak przyznać, że jest to prawdopodobne, bardzo mało prawdopodobne, ale trzeba o tym pamiętać, że major mógł, z właściwą sobie skłonnością do dygresji, zmienić temat.” [str. 150]

O “Karaibskiej tajemnicy” można powiedzieć tyle, że zagadka morderstw jest w niej mocno skomplikowana, a talia kart z jokerem jako rozwiązaniem jest pięć razy przetasowana. Dla tego faktu warto więc przeczytać kryminalną opowieść do końca. Sekret zdaje się został odkryty mniej więcej w połowie? Sprawa jest jednak bardziej zagmatwana niż nam się wydaje. Tym bardziej, że Christie w tym tytule próbuje nam nakreślić siłę plotki i jej niebywałą skłonność do rozrastania się.

Sporym plusem u Christie jest także głębokie i obrazowe zarysowanie postaci jej powieści. Czy to główna bohaterka, czy osoba będąca zaledwie ułamkiem w tej historii, jesteśmy w stanie sobie je wyobrazić. Trudno pozbyć się sprzed oczu obrazka panny Marple robiącej na drutach. Z pozoru “tradycyjna” starsza pani, których skłonność do pogawędek i zaczepiania wszystkich wokół może w pewnym stopniu irytować. Jednak po jej głowie stale krążą inteligentne rozmyślania nad odkryciem tajemniczego karaibskiego mordercy (czy też morderczyni).

“Karaibska tajemnica”, nie rozwlekając się zbyt mocno, jest powieścią wciągającą i dość ciekawą, pomijając parę fragmentów, które mogą skłonić do odłożenia tej pozycji na półkę. Jej grubość i styl trzymają jednak nasze oczy na wodzy i pozwalają dotrwać do końca. Gdybym miała możliwość cofnięcia czasu, nie jestem pewna czy drugi raz po tę książkę bym sięgnęła. Niemniej jednak, czas poświęcony kryminałowi nie uważam za zmarnowany.

Karaibska tajemnica, Agatha Christie, kryminał, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2005, 218 stron
Moja ocena: 6/10
3 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

3 Komentarze

  1. prosperiusz
    22/06/2013 at 10:10 am

    Jeszcze nic z Agaty Christie nie czytałem

  2. Ostatnie spotkanie z panną Marple – Świat w słowach i obrazach
    16/02/2018 at 4:18 pm

    […] przeczytaj także recenzję książki Karaibska tajemnica (Agatha Christie) […]

  3. Kryminał na inną modłę – Świat w słowach i obrazach
    04/03/2018 at 4:29 pm

    […] powieści kryminalne: Pies z terakoty Karaibska tajemnica Wszystko […]

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*