recenzja książki

“Sześć grobów do Monachium” Mario Puzo | Zemsta jest słodka?

szesc-grobow-do-monachium-mario-puzo

“Sześć grobów do Monachium” to kolejny tytuł, na który trafiłam przypadkiem. I tym razem książka zdobyta w ten sposób okazuje się rewelacyjna. A to dowód, że nie warto upierać się przy ulubionych autorach. Czasem warto zajrzeć na inną półkę lub pozwolić swoim krokom błądzić.

Główny bohater to mężczyzna nad wyraz inteligentny i zasłużony dla kraju – jednocześnie poszkodowany przez los. Lata jego młodości przypadły na czasy wojny. Jako  aktywny działacz został złapany i torturowany – fizycznie i psychicznie. Po latach, gdy wszyscy oprawcy myślą, że mężczyzna zginął z ich rąk, on wyrusza w podróż po Europie ścieżką wendety. Jego chęć zemsty napędzają stale towarzyszące mu krzyki torturowanej przed laty żony i nawiedzające go nieznośne sny przypominające tamte okrutne czasy.

“Sześć grobów…” jako dzieło autora “Ojca chrzestnego” daje przedsmak tego, czego można po pisarzu oczekiwać w jego kolejnych książkach. Odnaleziona po latach historia mężczyzny pałającego zemstą na oprawcach, choć nie jest obszerna, wyznacza styl Puzo. Temat mafijny został tutaj potraktowany po łebkach. Jeśli ktoś liczy dokładnie na taki temat, raczej i tak się nie zawiedzie. Bowiem “Sześć grobów…” jest sprawnym, wciągającym thrillerem. Kolejne rozdziały stopniowo odkrywają zagadkę przeszłości, natury i psychiki ludzkiej.

Choć temat nazizmu w pewnym stopniu można uznać za oklepany i przetrawiony od każdej strony, powieść ta wcale nie nudzi. Autor nie stosuje dydaktyzmu, nie przekazuje własnej wizji czy interpretacji. Wskazuje raczej, że lata  II wojny światowej i pamięć tych czasów nie jest kwestią na poziomie czarny-biały. Prawda leży ukryta gdzieś znacznie głębiej. A słowo oprawca według Puzo ma szerokie znaczenie.

“Przez kolejne pięć dni podawał im stare, zaniechane kombinacje szyfrowe. Jakimś sposobem, być może porównując je z przechwyconymi  wiadomościami, zorientowali się, co robi. Nazajutrz posadzili go na krześle i otoczyli kołem. Nie przesłuchiwali go. Nie dotykali. Mężczyzna we włoskim mundurze zniknął w drugim pokoju. Po chwili Rogan usłyszał przeraźliwy krzyk żony. Cierpienie w jej głosie przechodziło wszelkie wyobrażenia. Michael zaczął szeptać, że powie im wszystko, wszystko, co chcą wiedzieć, lecz główny przesłuchujący pokręcił głową. Siedzieli w milczeniu, a krzyki Christine przenikały przez ściany i przewiercały ich mózgi, aż w końcu Rogan osunął się z krzesła na podłogę, szlochając, niemal nieprzytomny z bólu. Wówczas zaciągnęli go po posadzce wysoko sklepionej Sali do sąsiedniego pomieszczenia. Mężczyzna we włoskim mundurze siedział przy fonografie. Obracająca się czarna płyta wysyłała przenikliwe krzyki Christine, odbijające się echem w Pałacu Sprawiedliwości.” [str. 37]

“Sześć grobów…” wydaje się być thrillerem głębokim i przemyślanym w każdym calu. Autor bierze na warsztat przede wszystkim pamięć ofiar tamtych złych czasów, bez względu na narodowość. Brak tu sensacyjnych i krwawych scen typowych dla kryminału. Liczą się głównie motywy i psychologia, to co siedzi w głowie – nie tylko głównego bohatera, lecz także jego kochanki. Po trochu także mężczyzn, którzy przed laty nad głównym bohaterem się znęcali.

Powieść zmusza do przemyśleń: nad postępowaniem i niegodziwością człowieka oraz nad mijającymi wydarzeniami i rozpamiętywaniem ich latami. Podczas czytania perspektywa patrzenia na pewne sprawy może się zmienić kilkakrotnie, pomimo sprecyzowanego podejścia do tamtych wydarzeń. Do tego rozdziały są krótkie i treściwe, bez zbędnego rozbudowania scen i przegadania. Wszystko razem tworzy pozycję, którą można pochłonąć w jeden wieczór i od której niezwykle ciężko się oderwać.

Sześć grobów do Monachium, Mario Puzo, thriller/kryminał, Albatros, 2009, 256 stron
Moja ocena: 9/10
7 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

7 Komentarze

  1. prosperiusz
    22/06/2013 at 8:24 am

    Na pewno sięgnę po tę książkę,pozdrawiam 🙂

  2. Agnieszka T
    22/06/2013 at 9:33 am

    Rozbudziłaś moją ciekawość

  3. TUNEL – Magdalena Parys – WordPress
    16/02/2018 at 12:25 pm

    […] Niemiecki bękart Sześć grobów do Monachium […]

  4. Bolesna historia, którą poczujesz – Świat w słowach i obrazach
    16/02/2018 at 5:23 pm

    […] także recenzję książki pióra Mario Puzo „Sześć grobów do Monachium„, z obecnym w niej motywem zemsty po latach i II WŚ w […]

  5. Kto przyjaciel, kto wróg? – Świat w słowach i obrazach
    17/02/2018 at 8:01 pm

    […] inne książki z tego gatunku: Hipnotyzer Śmierć w Breslau Sześć grobów do Monachium […]

  6. Podsumowań roku 2013 część trzecia: książkowa – Świat w słowach i obrazach
    27/02/2018 at 6:24 pm

    […] grobów do Monachium (Six graves to Munich), Mario Puzo   9/10 czytaj o książce na LC czytaj recenzję na […]

  7. Odkryć rodzinne tajemnice – Świat w słowach i obrazach
    04/03/2018 at 4:42 pm

    […] oraz książki z wojną w tle Grobowiec z ciszy Niemiecki bękart Sześć grobów do Monachium […]

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*