recenzja książki

“W cieniu Belle Epoque” Helena Adamczewska | recenzja książki

w-cieniu-belle-epoque-recenzja-ksiazki

Choć historia nie zawsze i nie każdego fascynuje, są okresy, o których słuchało i czytało by się sporo. Nawet sam Woody Allen rozumie ludzką namiętność do rozpamiętywania minionych “lepszych” czasów. To właśnie w “O północy w Paryżu” powraca do lat wielkich artystów i rozwoju kultury.

Okres Belle Epoque to przede wszystkim czas wszechobecnego rozkwitu. Czas ludzi ambitnych, dla których słowo rozwój niekoniecznie ma to powszechne, dobre znaczenie. Ludzie ci chcą szybkiego zarobku i obierają do niego drogę po trupach. Czasy świetności odbierają jako idealny okres na zostanie bogatym w łatwy i szybki sposób. O tym właśnie jest mowa w książce Heleny Adamczewskiej.

Autorka w wielu sprawozdaniach zawartych w tej publikacji rysuje nam obraz szarych ludzi, którzy pragnęli sławy i bogactwa. Ludzi, których nad wyraz ogromny poziom ambicji doprowadza do podejmowania decyzji nie raz ważących na losach milionów. Niejednokrotnie doprowadzają oni do nędzy innych prostych ludzi marzących o legalnych pieniądzach, uzyskanych nie kosztem bliźniego. W ten sposób poznajemy tło powstania Kanału Panamskiego, rys charakterologiczny Lady MacLeod (znanej powszechnie jako Mata Hari) czy też historię skandalu jaki wywołał “król armat” (Fryderyk Alfred Krupp). Znajdziemy tutaj mnóstwo afer społecznych i przekrętów finansowych osadzonych m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, Cesarstwie Niemieckim. Ale jest też miejsce na skandal z Polakami w roli głównej. “W cieniu Belle Epoque” to zbiór spraw głośnych i nieraz mocno szokujących ogół społeczeństwa. Rarytas dla amatorów sensacji.

“W cieniu…” czyta się dobrze i szybko. Zwłaszcza te afery najkrócej opisane. Nie ma problemu z częściowym czytaniem i odkładaniem tytułu na półkę na jakiś czas. W pewnym stopniu nawet radziłabym nie przelatywać na szybko przez tę pozycję. Ciekawość kolejnych skandali to jedna sprawa. Adamczewska zebrała jednak wiele podobnych do siebie afer. A ta powtarzalność może nieco znużyć. Zwłaszcza jeśli chodzi o skandale finansowe, których jest tutaj najwięcej (pomijając oczywiście ludzi zainteresowanych taką tematyką).

Do tego autorka stosuje wiele odniesień czasowych, co wiąże się z cała masą dat. Efekt jest taki, iż można mieć wrażenie czytania podręcznika do historii. Ludzi, którzy mają problem ze spamiętaniem tak wielu danych i których podawane w ten sposób informacje nużą mogą nie czuć potrzeby dalszego czytania już po kilku sprawozdaniach. Ale taki już urok pitawalu, o czym zostajemy poinformowani informacją na okładce.

“W cieniu…” poleciłabym głównie historykom i ludziom zainteresowanych dawnymi czasami oraz tłem różnych istotnych wydarzeń. Ale także osobom żądnych sensacji i skandali. Pomimo powtarzającej się tematyki, jest to zbiór ciekawych historii ludzi (mimo wszystko) równie interesujących, pragnących dla siebie lepszego życia. Brak wartości moralnych (a może czasami po prostu głupota?) wcale im w niczym nie przeszkadza. Zatem czytając tę pozycję można mieć wrażenie sięgnięcia po klasyczną sensację w krótkich opowiadaniach.

W cieniu Belle Epoque, Helena Adamczewska, publicystyka, Dom Wydawniczy Bellona, 1998, 176 stron
Moja ocena: 6/10
4 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

4 Komentarze

  1. Minerwa
    26/08/2013 at 3:43 pm

    Historia – to zupełnie nie dla mnie, ale jeśli kiedyś zainteresuję się bardziej belle epoque, pewnie sięgnę.

    • DżoanaKa
      27/08/2013 at 8:32 am

      Dla mnie historia także nie jest najcudowniejszą sprawą, o której można czytać. Ale fascynuje mnie w niej kilka tematów.

  2. Queen Margot
    28/08/2013 at 8:59 pm

    Zapraszam do kolejnej zabawy: "5 filmów mojego dzieciństwa"
    🙂 http://valkotukka.blogspot.com/2013/08/5-filmow-mojego-dziecinstwa.html

    • DżoanaKa
      29/08/2013 at 9:04 am

      Ostatnio coraz trudniej mi się ogarnąć z wszystkim. Ale mam nadzieję, że wkrótce zabiorę się za taką notkę (w głowie tytuły już mam 🙂 Dziękuję i pozdrawiam

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*

Enter Captcha Here : *

Reload Image