Zabawnie i przewrotnie w poszukiwaniu zadowolenia

Zaskakujący tytuł, który skusi każdego poszukiwacza idealnego miejsca we wszechświecie. Na przekór, a może zgodnie ze słowami Anny Marii Jopek: “w najpiękniejszym z miast ci nie będzie lżej, więc Lizbony blask najpierw w sobie miej?”. Czy to szary człowiek znudzony codzienną rutyną, czy też rasowy podróżnik – jedno jest pewne: okładka mocno zaintryguje pewnie każdego.

Słyszeliście może o rankingu krajów, w których mieszkają najbardziej szczęśliwi ludzie? Zastanawialiście się, jakie czynniki bierze się w nim pod uwagę? Eric Weiner wyrusza w podróż po całym globie w poszukiwaniu takich miejsc. Miejsc, które z samego założenia muszą być ośrodkiem szczęśliwych ludzi. Ale odwiedza także – nieco przewrotnie –  takie kraje, które w pierwszej myśli nie przywodzą żadnych miłych skojarzeń. Jednocześnie próbuje odpowiedzieć na parę klasycznych pytań: czy człowiek śpiący na pieniądzach musi być szczęśliwy? a może im mniej dóbr materialnych się posiada, tym bardziej wolnym (i jednocześnie uśmiechniętym) człowiekiem się jest? co daje poczucie największej radości? czy poziom szczęścia zależy od religijności, mentalności, czy właśnie atmosfery, która nas otacza?

Dla przykładu, odwiedzając Holandię razem z autorem zastanawiamy się, czy wszechstronna wolność rodzi zadowolenie, czy wręcz przeciwnie – nie doceniamy tego, co mamy? Po wylądowaniu na Islandii musimy się zastanowić, czy dążenie do perfekcji w jednej małej dziedzinie to jest to, czego potrzebujemy? W “Geografii szczęścia” wiele wojaży odbywa się na zasadzie kontrastów, co daje pełen obraz życia na naszej planecie.

Ta niezwykle komiczna i jednocześnie inteligentnie prowadzona, momentami ironiczno-cyniczna niby-powieść zaprowadza nas w przeróżne ciekawe miejsca. Ukazuje nam miejsca pożądane przez turystów i takie, do których odwiedzenia niekoniecznie nam się śpieszy. Autor niezwykle ciekawie prowadzi nas przez przeróżne światy, zapoznając jednocześnie w podejściem do życia różnych narodów. Z iście reporterskim zacięciem pokazuje nam ludzi, którzy mają zupełnie inne życie. I w każdej osobie próbuje odszukać jego receptę na zadowolenie z życia.

Eric Weiner przedstawiając nam inne kultury, prowadzi jednocześnie przemyślenia nad własnym życiem. Im dalej prowadzą go podróżnicze ścieżki, tym więcej podsumowań i ciekawych spostrzeżeń. “Pieniądze przydają się, ale mniej niż sądzimy i nie tak, jak sądzimy. Rodzina jest ważna. Podobnie przyjaciele. Zazdrość jest toksyczna. Tak jak i nadmiar myślenia. Plaża pozostaje opcjonalna. Zaufanie – obowiązkowe. Identycznie jak wdzięczność.”“Geografię szczęścia” niekoniecznie można uznać za swoisty przewodnik z wypisaną receptą, gdzie mamy pojechać, gdy nie czujemy się dobrze. W gruncie rzeczy ten tytuł sprowadza się do paru mądrych tez, które wynikają z przeprowadzanych przez autora obserwacji i rozmów. Logicznie myślący człowiek dojdzie do nich bez sięgnięcia do tej pozycji. Ale mimo wszystko warto ją przeczytać, bo to niezwykle ciekawy przekrój ludzkiej mentalności i opis wspaniałych miejsc oraz rozmowy z ciekawymi ludźmi. Ale uwaga: wciągnie ona już od pierwszych zdań.

Geografia szczęścia, Eric Weiner, publicystyka, literatura podróżnicza, Carta Blanca / DW PWN, 2009, cykl Bieguny, 368 stron
Moja ocena: 8/10

Similar Post

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *