recenzja książki

“Blondynka w Peru” Beata Pawlikowska | recenzja książki

blondynka-w-peru-beata-pawlikowska

Nasuwa się pytanie: cóż więcej można by powiedzieć o książkach Beaty Pawlikowskiej niż to, o czym wspomniałam przy okazji recenzowania “Blondynki w Meksyku“? Okazuje się, że autorka jest w stanie pozytywnie zaskoczyć. Może to kwestia opisywanego kraju, który jest mniej lub bardziej znany. Może chodzi o to, na temat których państw czytaliśmy mnie czy więcej. W każdym wypadku “Blondynkę w Peru” – pomimo tradycyjnego już, szybkiego przelecenia przez te informacje – uważam za ciekawe doświadczenie.

I tym razem tytuł, którego szata graficzna mocno przypomina książeczkę dla dzieci zawiera wiele znaków szczególnych w twórczości podróżniczki. Mnóstwo zbędnych rysunków, nieco mniej zbędnych zdjęć oraz masowe powtórzenia i tutaj zajmują bardzo dużo miejsca. W związku z tym “Blondynka w Peru” to także pozycja zaledwie na chwileczkę zapomnienia. Nie wiem czy to przeoczenie, czy celowe działanie, ale nie wszystkie historie ze zdjęć ukazane w tym tytule są później opisane.

Beata Pawlikowska częściej niż czasem idzie w stereotypy i oklepane sprawy dotyczące danej kultury. W końcu cóż innego dotyczącego Peru można by opisać, jeśli nie Inkowie, Machu Picchu, świnki morskie, koka i choroba wysokościowa? Tym samym książka ta jedynie ma nas zachęcić do dogłębniejszego wczytania się w inne tytuły dotyczące tego regionu.Zamiast próbować składnie opisać swoimi słowami przykładowo zachowania Inków, autorka po prostu kopiuje słowa z innych publikacji (no dobrze, tłumaczy). Niemniej jednak “Blondynka w Peru” jest pozycją dość ciekawe napisaną, zachęcającą nas samych do wizyty w tym regionie. Beata Pawlikowska barwnie prowadzi nas południowoamerykańskimi ścieżkami, skutecznie odrywając od rzeczywistości. Pozwala się na chwilkę zapomnieć w marzeniach o dalekich krainach, w jakże innym świecie. Dużo lepszy efekt niż w meksykańskich przygodach literackich. Przypuszczam, że kiedyś tutaj wrócę.

Blondynka w Peru/Dzienniki z podróży, Beata Pawlikowska, literatura podróżnicza, Wydawnictwo G+J Książki, National Geographic, 2011, 160 stron
Moja ocena: 6/10
3 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

3 Komentarze

  1. Widokówka z wyspy: Blondynka na Kubie – WordPress
    16/02/2018 at 12:20 pm

    […] przeczytaj także recenzję książki Blondynka w Peru […]

  2. Książkowe podsumowania – wrzesień 2013 – WordPress
    16/02/2018 at 12:24 pm

    […] « Blondynka w Peru« , Beata Paliwkowska 6/10 2. « Jedwab », Alessandro Barrico 6/10 3. « Chrystus z karabinem […]

  3. Ciekawy minireportaż – Świat w słowach i obrazach
    16/02/2018 at 4:16 pm

    […] -> recenzję książki Irak. W stanie wojny -> recenzję książki Blondynka w Peru. Dzienniki z podróży […]

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*

Enter Captcha Here : *

Reload Image