recenzja książki

Przezabawny kryminał

przezabawny-krymina-wszystko-czerwone

Można mieć wrażenie, że w kryminałach wszystko już było. Jest jednak w tej kategorii coś takiego, co nakazuje fanom sięgać po kolejne pozycje. “Wszystko czerwone” to pierwsza część mojej przygody z autorką. Z premedytacją wybrałam właśnie ten tytuł. Oceny i opinie dały pewien obraz. Swoją drogą – całkiem zasłużone.

Często mówi się, że pisarz konstruując historię bazuje na wydarzeniach z życia, opisuje swoje losy. Lecz wyobraźmy sobie autorkę, która siebie samą osadza w fabule swojej powieści kryminalnej. Można mieć wrażenie, że to wszystko kiedyś miało miejsce, a czytamy nie kryminał, lecz literaturę faktu z tragiczną zagadką w tle. Pomysł dość niebanalny i nieczęsty.

Bez dwóch zdań trzeba Chmielewskiej pogratulować pomysłowości. Z każdą kolejną stroną zagadka staje się coraz bardziej zawiła. Nasze małe domysły znikają gdzieś we mgle, by za chwilę znowu wszystko wywróciło się na drugą stronę. Co prawda w pewnym momencie można wydedukować kto jest sprawcą tego całego zamieszania. Ale któż by wpadł na powód?

Nie szufladkujmy “Wszystko czerwone” jako klasycznego kryminału. Początkowo czułam się dość nieswojo, bowiem czytając ten tytuł… wybuchałam w paru momentach gromkim śmiechem. Z każdą kolejną taką akcją miałam jednak coraz większy szacunek do autorki. Pozycja ta bowiem okazuje się rewelacyjną czarną komedią.

“Wszystko czerwone” nieco przypomina twórczość Agathy Christie. Po tym jak w domu niezwykle gościnnej kobiety zostaje zamordowany jeden z uczestników przyjęcia, sprawstwa doszukujemy się wśród współtowarzyszy w świętowaniu. Tym bardziej, że ów mocno wstawiony pan wcześniej dał wyraźny znak, że coś wie w sprawie jednej z osób w tym towarzystwie. Bliskiej znajomości ze zbrodniarzem dowodzą kolejne wypadki, do których dochodzi w domu Alicji. Większość akcji polega na “przelewaniu” winy z osoby na osobę i gdybaniu, dlaczego właśnie ta osoba miałaby próbować  kolejnych zabójstw. I to – wbrew pozorom – jest mankamentem powieści: spowalnia akcję i sprawia wrażenie przegadanego dzieła.

Od licznych bohaterów przewijających się przez dom można dostać zawrotu głowy. Autorka mimo wszystko umiejętnie wszystko łączy, dzięki czemu nie brak tu logiki. Ona sama, wraz z Alicją są główną osią wydarzeń, z którą łączą się losy każdej z tych osób z osobna. Okazuje się, że wszyscy odgrywają tutaj równorzędną rolę. Bez odpowiedniego przemyślenia można by się wielokrotnie pogubić.

Mogę świecić przykładem: od tego tytułu warto zaczynać. Jeżeli znajdzie się jeszcze ktoś, kto nie zaznajomił się ze stylem Chmielewskiej, z całego serca polecam.

Wszystko czerwone, Joanna Chmielewska, czarna komedia/kryminał, Kobra, 2006, 345 stron
Moja ocena 9/10

 

Książkę polecam:

* fanom kryminałów i autorki
* osobom nie bojącym się zarwać nocy
* czytelnikom lubiącym zaskoczenie
* tym, którzy chcą się świetnie ubawić
14 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

14 Komentarze

  1. Minerwa
    19/09/2013 at 1:51 pm

    Nie spodziewałabym się czegoś takiego, opis brzmi bardzo ciekawie. Ostatnio w bibliotece widziałam książkę "Jak wytrzymać z mężczyzną" autorstwa Chmielewskiej, MUSZĘ ją przeczytać. 😉

    • DżoanaKa
      19/09/2013 at 4:04 pm

      Ja nie jestem przekonana do poradników. Kiedyś chętniej do nich sięgałam. Niemniej, Chmielewska i taki poradnik? Ciekawa kombinacja.

  2. Książkowa fantazja
    19/09/2013 at 7:46 pm

    Ciekawie, ale póki co "Lesio" czeka na swoją kolej i nie może się doczekać 😀
    Widzę zmiany na blogu i systemu oceniania :)Pozdrawiam 🙂

    • DżoanaKa
      20/09/2013 at 7:54 am

      Wiele pozytywnych opinii o "Lesio" słyszałam i chyba ten tytul będzie następny.
      Taka pogoda za oknem, to trzeba trochę sobie bloga rozświetlić 😉 Dużo łatwiej jest ocenić w skali do 10…

    • Książkowa fantazja
      20/09/2013 at 12:14 pm

      Też racja, ale powiem Ci, że lepiej się czyta w takich kolorach, a co do skali to się zgadzam, też miałam nie lada trudności jak miałam od 1-6, trudno było mi się zdecydować ;D ja właśnie też o Lesiu dużo słyszałam,ale jestem uzależniona od bibliotek i non stop coś wypożyczam, a to co kupuję, to zalega na półkach. A Lesia dostałam w "spadku" 🙂

    • DżoanaKa
      21/09/2013 at 9:57 am

      To się cieszę 🙂 "Lesia" dzisiaj wypatrzyłam z hipermarkecie po wyprzedażowej cenie i po tych reklamach stwierdziłam, że kupuję.

    • Książkowa fantazja
      30/09/2013 at 10:05 am

      Fakt warto mieć na półce, myślę, że się nie zawiedziesz chociaż nie czytałam 😀

  3. Marta Kor
    23/09/2013 at 11:03 am

    Jeśli chodzi o mnie to na pewno sięgnę po tę książkę, ale najpierw "Lesio" Pani Chmielewskiej…moi rodzice się w niej zaczytują i mówią że to jedna z jej lepszych książek. Bardzo fajna zachęcająca recenzja. A fakt iż autorka osadza siebie w powieści jest fajnym pomysłem, a Chmielewska podobno z tego słynie;))
    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie!
    Marta Kor – MK Czytuje

    • DżoanaKa
      23/09/2013 at 4:35 pm

      Też zanidługo za Lesia się planuję wziąć. Ale na razie troszkę odpocznę chyba od kryminałów,bo na moje sny dobrze nie działają…

  4. monalisap
    06/10/2013 at 2:01 pm

    Lubię Chmielewską, jakoś tak poprawia humor 🙂 ostatnio czytałam "Nieboszczyk mąż".

    • DżoanaKa
      06/10/2013 at 3:52 pm

      Fakt, Chmielewska to przede wszystkim humor na poziomie 🙂

  5. Podsumowań roku 2013 część trzecia: książkowa – WordPress
    16/02/2018 at 12:21 pm

    […] Wszystko czerwone, Joanna Chmielewska   9/10czytaj o książce na LC czytaj recenzję na blogu […]

  6. Literacki stos, czyli co już jest lub co wkrótce będzie – Świat w słowach i obrazach
    25/02/2018 at 10:38 am

    […] Joanna Chmielewska “Wszystko czerwone” >poznaj opinię< […]

  7. Kryminał na inną modłę – Świat w słowach i obrazach
    04/03/2018 at 4:30 pm

    […] oraz powieści kryminalne: Pies z terakoty Karaibska tajemnica Wszystko czerwone […]

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*