recenzja książki

Gaijin z tubylcem (prawie) za pan brat

konwenanse-ludzi-robotow-japonia-w
Gaijin gaijinem może i pozostanie, ale obserwując odmienny świat może wiele zauważyć

Anna Świątek we wstępie raczy nas oczywistościami, ale wartymi podkreślenia. “Japonia to kraj niezwykły dla białego człowieka świata Zachodu. Oczarowuje różnorodnością krajobrazu, bogactwem tradycji i nowinkami technicznymi, które są rekwizytami niemal magicznymi, a czasem… przejawem ludzkiej głupoty. Bo jak niby odnieść się do śpiewającej deski klozetowej czy sztucznego męskiego ramienia, do którego samotne kobiety mogą przytulać się wieczorami?” [1] Zaznacza iż jest to książka: “O tym, co ciekawe, dziwne, szokujące i zabawne, o tym, co spotkało mnie w Japonii podczas rocznego pobytu, czego doświadczyłam i jakich odkryć dokonałam. (…) Jest to Japonia, którą poznałam i pokochałam z całym dobrodziejstwem inwentarza, która żyje we mnie i w moich wspomnieniach (…)” [2] I dokładnie taka jest pozycja, którą tym razem Wam przedstawiam. Wspominam o tym, aby mieć te fakty na uwadze, gdy przyjdzie nad owym tytułem wydawać sądy (a różne “ciekawe” opinie o niej czytałam).

Anna Świątek jako absolwentka Japonistyki ma doskonały zasób wiedzy na temat kraju Kwitnącej Wiśni. Jej smykałką są gejsze, które fascynują ją niezmiennie od lat. Jednak co praktyka, to praktyka. Młoda kobieta wyrusza do Japonii na roczny kontrakt. Informacje jakie przedstawia w “Japonii w sześciu smakach” to świetny obraz społeczeństwa, z którym miała sporo do czynienia. I którego mogła dogłębnie poznać. Oczywiście do stopnia, do którego oni sami pozwolą się poznać. Bowiem jest to Naród niezwykle butny, dla którego gaijin to gaijin – i zawsze nim pozostanie. 

Stosunkowo niedawno przeczytałam pierwszą książkę na temat Japonii w swojej “karierze” (zechcesz przeczytać recenzję? zapraszam tutaj). Will Ferguson postanowił dokonać rzeczy z pozoru niemożliwej – przejechać autostopem przez wyspiarski kraj od samego południa, do dalekiej północy – odbył podróż w stronę Hokkaido – zgodną z frontem kwitnienia wiśni. Książka ta była równie zabawna, jak relacja Świątek, rewelacyjnie punktowała wszystkie cechy charakteru Japończyków. Co ciekawe jednak, w propozycji Świątek znalazłam wszystko to, czego brakowało mi w dość opasłym tomie Fergusona.

źródło

“Japonia w sześciu smakach” to przede wszystkim relacja z wizyty w tym kraju. Prędzej niż przewodnik po zabytkach i miejscach wartych zobaczenia, jest to przewodnik po japońskich cechach charakteru. Anna Świątek przedstawia nam świat nowinek technologicznych, ale jednocześnie świat ludzi-robotów: pracoholików, którzy może i przodują w technologiach, ale jednocześnie nie są ludźmi komunikatywnymi. Bezustannie nieegoistycznie myślą o dobru całego społeczeństwa, ale jednocześnie są prawie nie dostosowani do życia rodzinnego. Geograficznie odizolowani od reszty świata są niesamowicie odmienni i przejawiają wieczny “strach” przed wszystkim co obce. Wydaje się, jakby nigdy nie pozwolili odkryć, co w ich duszy tak naprawdę gra.

polecam także recenzję filmu “Hanami – Kwiat wiśni”, będącego jednocześnie opisem wielkiego pozytywnego zaskoczenia, jakiego doświadczyłam 
Raz zdarzyło mi się, że kiedy pedałowałam na siłowni, uprawiając przy tym sprint po programach telewizyjnych (czyli „zapping”), moją uwagę przykuwa prognoza pogody. (…) jak tylko zobaczyłam na mapie zamiast chmurek i słoneczek różnokolorowe T-shirty – a dodam, że mieliśmy wtedy zimę – od razu mnie to zaciekawiło. Nie dość, że T-shirty były różnokolorowe, to jeszcze miały namalowane buźki. I tak: były bluzeczki uśmiechnięte, smutne i takie ni to smutne, ni to wesołe, raczej niezdecydowane. Jak się później okazało, była to prognoza pogody przeznaczona specjalnie dla ludzi planujących na następny dzień… pranie.” [3]

Ten kto w powyższej pozycji szuka typowej relacji z podróży, poznania kraju wzdłuż i wszerz, przedstawienia najistotniejszych z punktu turystycznego miejsc – z pewnością się zawiedzie. Od drugiej strony nie jest to także książka antropologiczna w czystym tego słowa znaczeniu. “Japonia w sześciu smakach” podzielona jest na sześć rozdziałów, które pozwolą poznać ów Naród. Z jednej strony jest to zestaw najdziwniejszych (z punktu widzenia naszej kultury oczywiście) cech i zachowań Japończyków, jak np. owo wspomniane wyżej traktowanie przyjezdnych słówkiem gaijin. Niejapońska żona zawsze pozostanie osobą obcą, nie ważne jak mocno by się zasymilowała. Z innego punktu widzenia pozycja ta ma także gorzki smak. Bowiem każdy kij ma dwa końce, a każdy kot ma swój ogon. Autorka snuje ponure spostrzeżenia na temat konsekwencji życia jakie Naród ten prowadzi. Wskazuje palcem psychologiczne spustoszenie i niebezpieczeństwa, do jakiego może prowadzić taka mentalność.

(…) można powiedzieć, że w Japonii zanocować można w obiektach dzielących się z grubsza na hotele, hostele, ryokany i inne dziwne, niesklasyfikowane miejsca, do których zaliczyć można rubu hoteru, hotele kapsułowe czy biblioteko-kafejko-noclegownie.” [4]

W “Japonii w sześciu smakach” mimo wszystko znajdzie się także miejsce na atrakcje turystyczne. Choć bardzo wybiórcze. Mimo wszystko owe ciekawe miejsca nie są przedstawione banalnie, z tradycyjnego punktu obserwatorskiego. Autorka próbuje doświadczać japońskiego stylu życia, co odzwierciedla się w gafach, które popełnia. I o tym także – bez wstydu – wspomni.

Autorka podczas tej literackiej podróży zaprowadzi czytelnika do centrum filmowego, gdzie sama przeistoczy się w maiko. I to właśnie stąd pochodzą najbarwniejsze i najciekawsze zdjęcia. Trzeba mimo wszystko zauważyć, że publikacja ta to zbiór przepięknych fotografii. Dzięki nim nawet osoby, którym nie spodoba się styl pisania autorki odnajdą w książce pewien urok. Zdjęć jest bowiem całe mnóstwo. Może przeszkadzać, że nie są podpisane, ale są pogrupowane w taki sposób, by przedstawiały to, o czym nieco wcześniej lub o czym chwilę później autorka będzie wspominać.

A jaki jest styl autorki? Przezabawny. Odzwierciedla – jak sądzę – jej optymistyczny charakter. Spostrzeżenia jakich tutaj dotyka, są bardzo trafne i interesujące. Książkę czyta się niezwykle szybko i z zapartym tchem, z nie mniejszym zainteresowaniem do samego końca. Parokrotne powtórzenia nie przeszkadzają. Niejednokrotnie można wybuchnąć gromkim śmiechem. Dlatego może lepiej warto czytać ją w zacisznym kąciku, aby samemu nie narazić się na dziwne spojrzenia ludzi? No chyba że do życia podchodzi się z ogromnym dystansem – jak autorka. Jest ciekawie, jest w pewnym stopniu innowacyjnie. Aczkolwiek ja nie mam sporego doświadczenia w czytelniczym poznawaniu Japończyków. Jeśli Anna Świątek kiedykolwiek odważyłaby się napisać drugą książkę o Japonii – na pewno po nią sięgnę.

Japonia w sześciu smakach, Anna Świątek, literatura podróżnicza, Biblioteka Poznaj Świat, wydawnictwo Bernardinum, 2012, 288 stron
moja ocena: 7/10
Jeżeli:
* ciekawi Cię Japonia, ale nie czytałeś za wiele na temat tego kraju
* fascynują Cię cywilizacje zupełnie odmienne i lubisz odkrywać różnice kulturowe
* lubisz lekki styl
* nie masz ochoty na typowe przewodnikowe opisy
* w literaturze podróżniczej cenisz sobie liczne barwne fotografie
* bardziej od opisów zabytków wolisz poznawać ludzi i czytać ciekawostki na ich temat
* chcesz podczas czytania dobrze się bawić *

“Japonia w sześciu smakach” jest książką właśnie dla Ciebie!

 

***
[1] Anna Świątek, Japonia w sześciu smakach, wyd. Bernardinum, Biblioteka Poznaj Świat, 2012, s. 7, ze wstępu
[2] Tamże, s. 7-8, ze wstępu
[3] Tamże, s. 32
[4] Tamże, s. 71-72
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:

9 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

9 Komentarze

  1. Magda
    10/11/2013 at 9:43 am

    od czasu do czasu lubię sięgać po tego typu literaturę, poza tym lubię książki tego wydawnictwa, także czemu nie 🙂

  2. Książkowa fantazja
    27/11/2013 at 12:36 pm

    Kolejna pozycja dla mnie 🙂 a do tego humor autorki w sam raz na jesienną słotę 🙂

    • admin3682
      27/11/2013 at 1:17 pm

      Idealnie powiedziane. Choc u mnie w poniedziałek już był nawet śnieg. A na zimę – tym bardziej.

  3. Edyta
    02/12/2013 at 9:35 am

    Sądzę, że książka zaciekawi spragnionych tych dziwnych ciekawostek o Japonii i Japończykach, bo spotkamy w niej, coś, czego w Polsce, czy nawet Europie, nie znajdziemy 🙂 Byleby tylko ludzie nie uważali później, że tak tylko wygląda Japonia 😀

    • admin3682
      02/12/2013 at 10:00 am

      To jest na pewno jakaś jej część. Ale szczerze, to nie wyobrażam sobie jakbym miała się znaleźć na ulicach tego miasta. Czułabym się obco jak nigdzie indziej – zapewne.Zupełnie jak bohaterka, którą grała Scarlett Johansson w "Między słowami".

      Oglądałaś film "Hanami kwiat wiśni?" jest u mnie na blogu także recenzja. Nie podawałam linka, bo wyzwanie jest czytelnicze, nie filmowe.

      Zachęcam także do dodania mnie do obserwatorów. Wbrew pozorom ta opcja istnieje na blogu. Tylko dynamiczny szablon wczytuje ją raz na jakiś czas. Trzeba niestety polować, jak za dawnych czasów na pożywienie 😀 Przed chwilą widziałam te trzy głowy na pasku bocznym 😉

  4. Literacki stos, czyli co już jest lub co wkrótce będzie – październik 2013 – WordPress
    16/02/2018 at 12:24 pm

    […] Anna Świątek « Japonia w sześciu smakach » >poznaj opinię< […]

  5. Książkowe podsumowania – Świat w słowach i obrazach
    16/02/2018 at 4:42 pm

    […] Japonia w sześciu smakach, Anna Świątek 7/10 >>>poznaj opinię<<< 2. Hipnotyzer, Lars Kepler 7/10 >>>poznaj opinię<<<  […]

  6. Dla marzycieli i podróżników – książka idealna – Świat w słowach i obrazach
    01/03/2018 at 3:42 pm

    […] przeczytaj także: -> recenzję książki Argentyna. Kobieta na krańcu świata -> recenzję książki Babcia w Afryce -> recenzję książki Japonia w sześciu smakach […]

  7. Różne odcienie samotności lub Pochwała klasyków – Świat w słowach i obrazach
    09/09/2018 at 12:10 pm

    […] przeczytaj także recenzję książki “Japonia w sześciu smakach” Anny Świątek […]

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*