recenzja książki

Za dużo słońca Toskanii | Dario Castagno | recenzja

za-duzo-slonca-toskanii
W książce jest wszystko, czego można oczekiwać od literatury podróżniczej: piękno flory, zabawa, wzruszenia, ciekawe anegdotki. Całość tworzy swoiste zaproszenie do regionu Chianti. Dominuje tutaj miłość do Sieny – zaciętego wroga obleganej i pyszniącej się swoim pięknem Florencji.
tematyka książki: Toskania, Chianti, Siena, palio, praca przewodnika od kuchni

Za dużo (słońca) Toskanii?

Toskania fascynuje niejednego już od długiego czasu. W literaturze (i kinematografii) poświęconej temu magicznemu zakątkowi Europy można przebierać godzinami. Doszliśmy do takiego etapu, że nawet zwykła, prozaiczna literatura faktu przestała nam wystarczać. Po sukcesie Frances Mayes i jej Pod słońcem Toskanii książek na tej półce ciągle przybywa, a Cortona jest coraz bardziej oblegana przez turystów przyciągniętych tam chęcią zobaczenia domu, którego w zasadzie tam nie ma. Ale to już inna bajka.

Przewodnik po turystach

Za dużo słońca Toskanii łączy w sobie przewodnik po regionie Chianti, literaturę faktu i – choć pośrednio – owe wspomniane wyżej beletrystyczne amerykańskie historie. Dario Castagno postanowił wykorzystać popularność jego rodzimych stron i wykorzystać historie ze swojego przewodnickiego życia, by przekazać nam nie tylko mentalność mieszkańców i magię okolicy, w której się wychował, ale także swoje doświadczenia z turystami – o ironio – (głównie) amerykańskimi. To po trochu taka historia miłości do regionu od drugiej strony.

O autorze Za dużo słońca Toskanii

Dario Castagno jest rodowitym sieneńczykiem. Urodził się w Anglii jako syn Italiańców, ale szybko przybył w okolice Vagliali, gdzie mieszka do dzisiaj. Oprowadza małe grupki przyjezdnych po regionie Chianti. Spod jego rąk wyszła cała seria książek o jego ukochanej Toskanii.

W Za dużo słońce Toskanii Castagno przybliża czytelnikom swoje życie od maleńkości, wybierając tylko te punkty, które uważa za najważniejsze w obraniu ścieżki, na której znajduje się obecnie. Opisuje w niej trudne początki w zawodzie. Ale przede wszystkim przekazuje nam rok z życia regionu i scenki rodzajowe z przewodnickiego życia.

Wszystkie pory roku Toskanii

Książka posiada bardzo ciekawą i mocno przemyślaną konstrukcję, dzięki czemu ani przez chwilę nie nudzi. Wszystko o czym wspomniałam wyżej jest tutaj wrzucone niczym warzywa do sałatki. Wbrew pozorom w całości widać wyraźny sens. Młodociane przygody przeplatane są doświadczeniami z przyjezdnymi. Kolejne części wskazują nam kolejne miesiące roku. Nie jest to jednak rok w powszechnym znaczeniu tego słowa. Autor w ładnych słowach maluje przed nami obraz regionu, dając nam całoroczną namiastkę pobytu w tych stronach. Wyraźnie możemy sobie wyobrazić krajobrazy, którymi Chianti szczyci się podczas kolejnych miesięcy i pór roku. Dodatkowo spośród lat doświadczeń Castagno do każdego rozdziału-miesiąca dopasowuje historię z życia wziętą.

W Chianti wszystkie pory roku się spóźniają i we wrześniu zwiastunów jesieni jest niewiele. Wszędzie dojrzewają winogrona i wciąż kwitnie mnóstwo polnych kwiatów – piękne, dzikie marchwie, cykoria i cyklameny, których różowe pąki czerwienią się, zanim jeszcze pojawią się liście. Lasy wypełniają się ludzką fauną – to zbieracze grzybów przeczesują ziemię w poszukiwaniu pysznych prawdziwków i innych szlachetnych grzybów. [1]

Za dużo słońca Toskanii włoską wendetą?

Zastanawialiście się nad trudami pracy przewodnika? Podczas wędrówek stale tymi samymi ulicami może ze strony podróżnych spotkać go absolutnie wszystko. Ale czy komukolwiek przyszła do głowy idea turystycznej zemsty przewodnika? Przewodnicy i piloci w celu rozładowania atmosfery często stosują taki chwyt i rozbawiają towarzystwo opowieściami o niesfornych klientach i ich widzimisię. Mimo wszystko Za dużo słońca Toskanii nie potraktowałabym niczym włoskiej wendety. Życzenia przyjezdnych i ich zachowania bywają rozbawiające do łez. Czasem przerażają i w pewnym stopniu obrzydzają ten zawód. Ale jest co wspominać. Poza tym w książce znajdzie się także miejsce nie tylko na tych złych. Castagno nie zapomina o tych, dzięki którym towarzyszy mu stała radość z wykonywanego zawodu – spotkania z sympatycznymi ludźmi, ale za to z przekomiczną otoczką.

Kiedy przepychaliśmy się przez kłębowisko ludzi, kibice Bolonii znów wypięli gołe pośladki na gospodarzy, wywołując u nich taką furię, że sieneńczycy przerwali kordon oddziałów policji i włamali się do klatki. Bolończycy nawet nie zdążyli podciągnąć spodni, co wykorzystali sieneńczycy, całkowicie je im ściągając, a potem wynosząc poza stadion. Tam powybijali szyby w autokarach gości. Bolończycy musieli wracać do domu na wpół nadzy, siedząc nagimi tyłkami na potłuczonym szkle, z zimnym wiatrem buszującym między gołymi nogami. [2]

Nostalgiczne opowieści zachęcające do przyjazdu

Za jedyną wadę wskazać można język autora. Choć książkę czyta się szybko i przyjemnie, przez niektóre fragmenty (no dobrze – fragmenciki) trudno przebrnąć. Wydają się tak zawiłe, że trudno zrozumieć sens między wyrazami. Niemniej, jest to  z całą pewnością świetna lektura na chłodne wieczory, zimowe noce czy letnie wylegiwanie się na plaży (lub gdziekolwiek indziej). Słodko-wzruszająco-zabawna pozycja, nie zabierająca nam z życia mnóstwa czasu.

Ta wspomnieniowa książka nie tylko bawi i wzrusza, ale przede wszystkim wzbudza w czytelnikach tę dziwną nostalgię. Najpiękniejsza jest sama końcówka tej pozycji. Po zamknięciu historii towarzyszy nam swoista mieszanka wzruszenia i tęsknoty właśnie.

Niczym typowy przewodnik po regionie – zachęca do wizyty. Uczy dystansu i przestrzega przed brakiem szacunku w stosunku do pracowników branży turystycznej. W chwilach, gdy chce się pokazać swoją wyższość pomyślcie o tym, że możecie zostać przez kogoś opisani – w ramach zemsty, przestrogi czy po prostu ciekawej opowiastki i… możliwości dodatkowego zarobku (mimo wszystko ma się bowiem wrażenie, iż tytuł ten został napisany głównie z tej przyczyny).

Za dużo słońca Toskanii: dla kogo:

    • jeżeli lubisz ciekawe anegdoty
    • lubisz zadumać się nad ludzkimi zachowaniami
    • fascynuje cię Toskania, a chcesz dowiedzieć się czegoś ciekawego zwłaszcza o wzgórzach Chianti i mentalności chiantignano
    • chcesz się rozluźnić, ubawić i wzruszyć
  • lubisz lekkie i “niezobowiązujące” lektury
Dario Castagno Za dużo słońca Toskanii

[1] Dario Castagno, Za dużo słońca Toskanii. Opowieści o Chianti, tłum. Andrzej Zakrzewski, Wydawnictwo Pascal, 2010, s. 169
[2] Tamże, s. 166

Za dużo słońca Toskanii. Opowieści o Chianti (Too Much Tuscan Sun: Confessions of a Chianti Tour Guide) | Dario Castagno | literatura podróżnicza | Wydawnictwo Pascal |  2010, 288 stron | moja ocena: 6/10
8 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

8 Komentarze

  1. Varia czyta
    22/11/2013 at 10:34 am

    ja to jestem z gatunku tych ludzi, którzy wbrew logice wolą chłodną północ niż upalne południe. Włochy wydają mi się strasznie oklepane, dlatego w chwili obecnej żyję marzeniami o podróży na Islandię. tam to dopiero ponoć są widoki.

    • admin3682
      22/11/2013 at 2:15 pm

      Chyba wcale nie tak wbrew logice. Każdy zakątek świata ma swoje uroki. Do tej pory w zasadzie – poza Ukrainą – byłam tylko na południu i już mi to trochę… spowszedniało, choć jest urzekająco. Ale z chęcią wybiorę się również do Skandynawii.

  2. Książkowa fantazja
    27/11/2013 at 12:33 pm

    Kolejna pozycja dla mnie , chociaż ostatnimi czasy rzadko sięgam po ten typ literatury, to jednak jest bliski mojemu sercu 😛

    • admin3682
      27/11/2013 at 1:42 pm

      No nie dziwię się, mnie też jest bliski. Niby wolę Hiszpanię, ale jakoś tak na książkę tego typu o Włoszech prościej trafić. Bo jest tego mnóstwo 🙂

  3. natanna
    27/11/2013 at 1:06 pm

    Chętnie poznałabym Toskanię.

    • admin3682
      27/11/2013 at 1:40 pm

      Polecam gorąco!

  4. Prezent na Mikołaja: Widokówka z Chianti – WordPress
    16/02/2018 at 12:23 pm

    […] tych można dowiedzieć się co nieco z książki Dario Castagno Za dużo słońca Toskanii. Pod poniższym linkiem znajdziecie recenzję tej pozycji. A tymczasem… podziwiajmy te kojące oczy […]

  5. Książkowe podsumowania – Świat w słowach i obrazach
    26/02/2018 at 6:51 pm

    […] opinię<<< 5. Za dużo słońca Toskanii, Dario Castagno 6/10 >>>poznaj opinię<<< 6. Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn, Donald Spoto 7/10 >>>opinia już […]

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*