nowinki

Grudniowe zapowiedzi filmowe

grudniowe-zapowiedzi-filmowe-must-see

Rakieta (The Rocket)

 
australijski dramat, reż. i scen.: Kim Mordaunt;  premiera: 06-12-2013

Chłopiec, który rzekomo przyciąga nieszczęścia, prowadzi swoją rodzinę oraz parę wyrzutków społeczeństwa przez Laos w poszukiwaniu nowego domu. Po podróży przez kraj wyniszczony wojnami, podróży pełnej nieszczęśliwych zdarzeń, chłopiec chce udowodnić, iż nie jest przeklęty i buduje ogromną rakietę, która pozwoli mu wziąć udział w najbardziej dochodowych, ale również i niebezpiecznych zawodach roku: Festiwalu Rakiet. [opis dystrybutora]

Sam pomysł na film może nie wydaje się pociągający, ale perspektywa odwiedzin w Laosie? Dla mnie…bomba.

Na głębinie (Djúpið)

Dramat, Islandia; reżyseria: Baltasar Kormákur;  scen.: Jón Atli Jónason oraz  Baltasar Kormákur;  premiera: 06-12-2013

Bohaterem filmu jest nieśmiały Gulli (Olafur Darri Olafsson), typowy islandzki rybak, który pracuje na kutrze rybackim. Mieszka na jednej ze skalistych wysp archipelagu Vestmannaeyjar u południowych wybrzeży Islandii. Dobrze zahartowany w ciężkich warunkach nie podejrzewa, że jeden ze zwykłych rejsów przerodzi się w tragedię. Sieci, którymi rybacy zgarniają połów zaczepiają o skały i powodują zatonięcie statku. Rybacy, bez kamizelek, wpadają do lodowatej wody. Wiedzą, że mają niewiele ponad 30 minut, by nie zamarznąć.  [opis dystrybutora]

Filmy oparte na faktach to zdecydowanie moja bajka. Mroźna Islandia i (przynajmniej mnie) nieznane nazwiska dają szansę nowych odkryć.

Dotyk grzechu (Tian zhu ding)

Dramat, Chiny, Japonia; reż. i scen.: Zhangke Jia;  data premiery: 06-12-2013

Trzy morderstwa i jedno samobójstwo, a wszystkie popełnione w Chinach… Cztery rodzaje śmierci i cztery wypadki, które naprawdę zdarzyły się w Shanxi, Chongqing, Hubei i Guangdong i odbiły się szerokim echem wśród chińskiego społeczeństwa. [opis dystrybutora]

Nie mam dużego rozeznania jeśli chodzi o azjatyckie kino. Niegdyś poznałam sporo filmów indyjskich i lubię propozycje Wong Kar Waia. I chyba na tym temat można zamknąć. Ciekawy temat, przekonujące opinie.

Kamerdyner (The Butler)

 
Dramat biograficzny, USA,  reżyseria: Lee Daniels,  scenariusz: Lee Daniels oraz Danny Strong;  data premiery: 26-12-2013

W 1926 roku młody Cecil opuszcza skonfliktowane na tle rasowym południe USA, szukając szansy na lepsze życie. Wkrótce otrzyma niezwykły dar od losu. Zostanie kamerdynerem w Białym Domu, stając się naocznym świadkiem wydarzeń, które na zawsze zmienią oblicze współczesnego świata. Gdy kolejni prezydenci USA zmagają się ze skutkami zabójstwa Johna F. Kennedy’ego, Martina Luthera Kinga i kontrowersjami narosłymi wokół wojny w Wietnamie i afery Watergate, Cecil – wpierany przez kochającą żonę Glorię – musi podjąć trudną walkę o dobro i szczęście rodziny, któremu na drodze stanie jego własne, bezgraniczne oddanie pracy. [opis dystrybutora]

Już czuję w kościach nominację do Oscara. Takie tematy w kinie amerykańskim i statuetka chodzą ze sobą w parze. Amerykanie przepadają za patriotyzmem i tematami mu pokrewnymi w kinie. Niemniej, temat i obsada (Jane Fonda, Forest Whitaker, John Cusack, Oprah Winfrey, Cuba Gooding Jr, Lenny Kravitz, Terrence Howard i parę innych bardziej znanych nazwisk, które pewnie wystąpią epizodycznie) zapowiada się ciekawie.

Babcia Gandzia (Paulette)

 
Komedia, Francja, reżyseria: Jérôme Enrico; data premiery: 26-12-2013

Przedmieścia to miejsce, gdzie wszystko jest możliwe. W czasie policyjnego pościgu diler wyrzuca dużą paczkę haszyszu, która ląduje wprost w rękach Paulette. Staruszka bierze byka za rogi – postanawia skorzystać z możliwości nieoczekiwanego zarobku. Twardo negocjuje z miejscowym gangsterami i w zamian za pomoc w dystrybucji obiecuje być ich przykrywką. Taki układ pozwala Paulette rozkręcić domowy interes – sprzedaż przepysznych wypieków z dominującą w smaku nutą konopi. Pomagają jej w tym trzy postrzelone koleżanki, razem tworzące wręcz montypytonowski gang starszych pań. Tak jak klienci ciastami, Paulette rozkoszuje się swoim nowym życiem, w którym „i zarabia pieniądze, i spotyka świetnych ludzi”… [opis dystrybutora]

Komedia i Francja jako kraj produkcji to filmowy duet idealny. Gatunek ten dobrze mi się kojarzy, a połączenie babci i narkotyków? No to po prostu trzeba zobaczyć!

Hobbit: Pustkowie Smauga (The Hobbit: The Desolation of Smaug)

 
Fantasy, przygodowy, Nowa Zelandia, USA, reżyseria: Peter Jackson;  data premiery: 27-12-2013

Druga część filmowej adaptacji książki J.R.R. Tolkiena, będąca wstępem do słynnego “Władcy Pierścieni”. To opowieść pełna niezwykłych wydarzeń i magicznych postaci, przedstawiająca odwieczną walkę dobra ze złem. Po niezwykłym sukcesie trylogii wyreżyserowanej przez Petera Jacksona, publiczność musiała czekać aż dziewięć długich lat, w czasie których bardzo wiele działo się wokół zapowiadanej ekranizacji “Hobbita”. Plotki i spekulacje wciąż podtrzymywały wielkie zainteresowanie nowym filmem, który ostatecznie zrealizowany zostanie w trzech częściach: “Hobbit: Niezwykła podróż”, “Hobbit: Pustkowie Smauga” oraz “Hobbit: Tam i z powrotem”. Nowa trylogia Petera Jacksona powstaje w technice 3D. [opis dystrybutora]

Tytuł z kategorii “muszę to zobaczyć” dla niemal każdego. Obowiązek kinomana, podobnie jak poprzednia część oraz cykl Władca Pierścieni

Porachunki (The Family)

 
Komedia kryminalna, Francja, USA,  reżyseria: Luc Besson;  scen.: Luc Besson, Michael Caleo;  data premiery: 27-12-2013

Robert De Niro jako były boss niebezpiecznej ferajny oraz Michelle Pfeiffer, w roli kobiety poślubionej mafii, zostają świadkami koronnymi i w ramach programu ochrony przenoszą się na północ Francji. Pomimo wszelkich wysiłków agenta Stansfielda (Tommy Lee Jones), aby utrzymać ich w ryzach, ani ona, ani on, nie potrafią pozbyć się dawnych nawyków. Sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli, gdy dawni kumple mafijni trafiają na ich trop i próbują wyrównać rachunki. [opis dystrybutora]

Jak już wspomniałam wyżej, wszystko za co biorą się Francuzi, często jest wyśmienite. Luc Besson w roli reżysera? Nie wiem jak Was, ale mnie nie trzeba do obejrzenia filmu długo namawiać. Poza tym sam temat filmu przywodzi mi na myśl komedię “Słyszeliście o Morganach?”. Choć generalnie za komediami romantycznymi nie przepadam, ten właśnie film generalnie dało się oglądać.

2 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

2 Komentarze

  1. Tosia
    07/12/2013 at 5:44 pm

    Dla mnie najbardziej wyczekiwanym filmem grudnia jest "Kamerdyner" 🙂

  2. Marta Kor
    11/12/2013 at 10:14 am

    ooo! za Hobbitem to już od zeszłego grudnia czekam;PP

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*

Enter Captcha Here : *

Reload Image