Filmy, które pozostaną wyjątkowe – vol 6

“Bliżej”

kadr z filmu, N. Portman i C. Owen (źródło)

Wspaniałe studium związków i problemów z komunikacją. Przede wszystkim jest to film o samotności i błądzeniu oraz o poszukiwaniu szczęścia. Niby nie ma tutaj niczego, czego w kinie już by nie było. Ale gra aktorska jest magiczno-przyciągająca. Rewelacyjne kreacje Portman, Owena, Roberts i Law tworzą namiastkę rzeczywistości. W tworzonych tutaj charakterach można odnaleźć siebie lub mieć poczucie poznania życia ludzi mijanych codziennie.

 Bliżej (Closer), melodramat, USA/Wielka Brytania, 2004, reż.: Mike Nichols, scen.: Patrick Marber, wyst.: Natalie Portman, Jude Law, Julia Roberts, Clive Owen
Dystrybucja: Imperial CinePix
Moja ocena: 10/10

“To właśnie miłość”

kadr z filmu (źródło)

Tak, święta już minęły, ale to nie oznacza, że oglądanie tego tytułu będzie nie na miejscu.
Na swojej filmowej drodze nie spotkałam jeszcze złej brytyjskiej komedii romantycznej. Tak jak Francuzi słyną z rewelacyjnych komedii, tak domeną filmowców z Wysp jest właśnie ów gatunek.
Nierzadko obsadzenie wszystkich znanych, lubianych i cenionych nie wróży filmowi najlepiej. W końcu czymś trzeba przyciągnąć na zły film bez potencji. W tym wypadku to tylko jedna z wielu atrakcji. Brytyjskie komedie romantyczne są z reguły realistyczne i niezwykle zabawne. I dokładnie tak jest z To właśnie miłość.
Uwielbiam każdą z kreowanych tutaj postaci, bo każda na swój sposób ujmuje. Tutaj każdy może odnaleźć kawałek siebie – tak wiele tu postaci i tak wiele opowieści. A wszystko jest zgrabnie ze sobą powiązane.

 To właśnie miłość (Love Actually), komedia romantyczna, USA/Wielka Brytania, 2003, reżyseria i scenariusz:  Richard Curtis, wyst.: Alan Rickman, Hugh Grant, Liam Neeson, Colin Firth, Bill Nighy, Emma Thompson, Laura Linney, Martine McCutcheon, Keira Knightley, Andrew Lincoln
Dystrybucja: United International Pictures
Moja ocena: 10/10

“Fargo”

kadr z filmu, F. MacDormand

Są filmy, które nie nadają się do powtórnej emisji. Są też takie, do których – pomimo iż są rewelacyjne – po prostu nie chce się wracać. Są i takie, których szczegóły gdzieś po latach ulatują. Pozostaje tylko ogólny zarys albo parę pojedynczych scen, ale mimo tego chce się dany tytuł po pewnym czasie obejrzeć ponownie. Fargo zdecydowanie należy do tej ostatniej kategorii.
Można powiedzieć, że filmy braci Coen są typowym męskim kinem. Jednak o tyle, o ile To nie jest kraj dla starych ludzi (mimo mojego ulubionego Bardema), podobnie jak Big Lebowski mocno mnie wynudziły, Fargo mnie zafascynował. Tutaj atmosferę tworzy prostota, a twórcy rewelacyjnie kreują amerykańską małomiasteczkowość. 

Fargo, dramat/thriller, USA/Wielka Brytania, 1996, reż. i scen.: Ethan i Joel Coen, wyst.: William H. Macy, Steve Buscemi, Frances McDormand, Peter Stormare
Dystrybucja: Imperial CinePix
Moja ocena: 9/10
Follow my blog with Bloglovin

Similar Post

10 Comments

    1. Jest to wszystko dostępne pod hasłem polecane filmy w menu w Kategoriach na blogu. Ale muszę przemyśleć, gdzie to dać, żeby był prostszy dostęp 🙂

  1. To właśnie miłość to jeden z moich ukochanych filmów, a na moim weselu tańczyliśmy do piosenek z tej ścieżki dźwiękowej…pierwszy taniec to była piosenka tez z tej ścieżki dźwiękowej – all you need is love

    1. Oj mam też parę swoich tam mocno ulubionych piosenek, a ścieżka w filmie o którym wspominasz jest faktycznie świetnie wybrana 🙂 Gratuluję pomysłu na muzykę weselną 😉

    1. A widzisz, nie miałam pojęcia. Trochę nie na czasie od zeszłego miesiąca jestem. Ale jeszcze tylko ten tydzień. Potem będzie lżej 😉
      Co do Fargo, to zastanawia mnie, czy nawet remake mógłby być w stanie choć tak samo dobry jak film braci Coen? W pamięci jednak pozostaje ta wersja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *