recenzja książki

“Niewierna” Reyes Monforte | Arabsko-europejskie relacje

troche-inaczej-nieco-na-opak-niewierna

Relacje na linii kobieta-mężczyzna pomiędzy Arabami a Europejkami to bardzo wdzięczny temat dla niejednej powieści. Okutana kobieta na okładce to nierzadki widok. Motyw, który wielu przyciąga, ale jednocześnie niejedną osobę odstręcza. Myśli bowiem same podpowiadają, że może to być taka sama historia jak inne w ten sposób przedstawiane – nie wnosząca niczego nowego.

Motywy w literaturze
islam, terroryzm, miłość, rodzina, religia, kultura

Tytuł książki może okazać się nieco mylący. Mnie przyszła na myśl najbardziej prosta kwestia: zdrada. Nasunęło mi się skojarzenie z pewnym tytułem filmowym z Richardem Gere w roli głównej. Jednak niemal całkowicie zakryta twarz na okładce stawiała pewien znak zapytania. Okazuje się, że religia ma tutaj większe znaczenie, niż można sądzić.Opasła powieść zaczyna się bardzo mocnym akcentem stawiającym jeszcze więcej pytań. Drobne ciało (…) zostało ciasno obwiązane dziwacznym, prymitywnie wykonanym pasem wypełnionym materiałami wybuchowymi, silnie krępującym klatkę piersiową. (…) W ten gorący poranek jednego z ostatnich sierpniowych dni Ranya (…) rozmyślała o tym, że brat byłby z niej dumny. I to jej wystarczyło. Umrzeć, zabijając – to przywilej, dzięki któremu będzie się czuła wyróżniona, wyjątkowa i w pewien sposób lepsza od pozostałych znanych jej kobiet, którym nie dane jest prawo wyboru własnej drogi życiowej.[1] Początek intryguje. Wciąga. Nakazuje zastanawiać się, o czym ta cała historia może być, skoro wstęp powieści przypomina jej zakończenie.

Chwilę później wątek, który można by spokojnie uznać za sensacyjny, przechodzi w klasyczny obyczaj. Poznajemy początek losów Sary. Wszechwiedzący narrator przekazuje nam jej myśli, słowa i losy, zaczepiając w nas jednocześnie przeświadczenie, że to nie może się dobrze skończyć. Co jakiś czas przypomina, że jedna z tych osób jest tą złą, która kłamie w żywe oczy. Pod tym względem nie ma niedomówień, nie ma wielu niespodzianek. (…) przemienił ją w rozedrganą kukiełkę, którą poruszał za pomocą grubych sznurków. Była w jego rękach. W rękach będących instrumentem nienawiści i głodnych śmierci, tych samych, którymi się nią bawił, gotując jej ten przeklęty los. [2]

Rozpoczęcie jest jednak klasyczne. Ona poznaje jego. Jest młoda, piękna, pełna życia i poświęcenia dla syna, którego wychowuje z pomocną ręką swojego ojca. Kiedyś dostała szansę na stworzenie pełnej rodziny dla dziecka. Coś jednak poszło nie tak. Może zabrakło odwagi i konsekwencji? On jest za to czarujący do kwadratu. Wcześniej widywali się w innych okolicznościach. Ona ma pewne opory, on sprawia wrażenie mocno zainteresowanego. W końcu wywiązuje się między nimi namiętny romans. Środowisko, w którym kobieta żyje jest mu nieprzychylne, owładnięte stereotypami. Niechęć wzmocniona jest przez ostatnie akcje terrorystyczne i rozgłos jaki media nadają środowisku arabskiemu, napędzając jednocześnie strach wobec dżihadystów.

Rzecz się bowiem dzieje w Madrycie. W mieście, w którym stosunkowo niedawno dokonano dużego zamachu. Poza tym wspomnieniem, Niewierna oparta jest na historii prawdziwej.

Pierwsza część może sprawiać wrażenie lania wody. Historia jest bardzo rozwlekła, dość długo nie dzieje się nic. Nie zapominajmy jednak, że powieść ma wiele stron, więc w końcu musi wydarzyć się coś przełomowego.

Zamysł przedstawienia kulminacyjnego momentu na samym początku nie do końca uważam za udany. Dzięki niemu czytelnik wie, do czego to wszystko zmierza. Wiemy czego się spodziewać. Nie wiemy tylko kiedy. Pomiędzy szczegółowymi opisami autorka zawarła wiele faktów na temat kultury muzułmańskiej. Uwydatnia różnice, przedstawia wiele fragmentów Koranu. Pokazuje czytelnikowi inny świat. Jesteśmy w stanie zrozumieć bohaterkę, która uczy się nowego życia, która go chłonie, chce poznawać coraz bardziej.

Reyes Monforte prowadzi całą historię bardzo realistycznie. Sara nie jest tutaj bohaterką na wskroś naiwną, jak np. u Tanyi Valko. Wierzy w swojego wybranka. Przeciwstawia się całemu światu, który twierdzi, że on nie może być dobry. Długo ma zamknięte oczy. Ale nie ma tu przesady. Niemal każda zakochana kobieta nie pozwoli sobie wiele złego o swoim ukochanym powiedzieć.

Narracja pozwala nam także w pewien sposób zrozumieć kobiety, które pragną z zemsty poświęcić własne życie, by zabić paru niewiernych. Czytelnik wielokrotnie czuje się oburzony, ale emocje i urażona dusza oraz udręczone ciało żądzą się własnymi prawami – zmuszają do postępowania, które w innych warunkach nie miałoby miejsca. Autorka wspomina w książce o kobietach działających wedle różnych motywów. Czasami te motywy dotykają nas tak mocno, że chciałoby się wejść w tę powieść i próbować wstrząsnąć osobami, których usta wypowiadają te straszne słowa -by przejrzały i zrozumiały. Jestem matką, dobrą matką. Miłość to poświęcenie. Jaki może być większy dowód miłości, niż zachęcić dziecko, żeby poszło w ramiona Allaha? Moje dzieci poświęciły życie w zamian za śmierć dwudziestki niewiernych. [3]

Niewierna w wielu punktach jest po prostu przegadana. W powieści pojawia się na szczęście kilka zwrotów, mocniejszych punktów, które wciągają nas do reszty. Pomimo faktu, że są spodziewane. Do tego powieść napisana jest w sposób przystępny i lekki. Przeszkadza jedynie drobny druk, męczący oczy i zmuszający do odpoczynku.

Nie jest to książka jakich wiele na rynku literackim. Ja zwróciłam na nią uwagę ze względu na zamiłowanie do Hiszpanii i iberyjskich autorów. Wcześniejszej twórczości Monforte jeszcze nie zdążyłam poznać. Ale czuję się zachęcona. Niewierna przedstawia kilka ważniejszych motywów. Obrazuje kulturę odmienną od naszej. Różnice są mocno widoczne, ale jednak kultura i religijność są kwestiami bardzo delikatnymi. Ze względu na nie, trudno przekonać do swoich racji. Trudno powiedzieć, gdzie leży prawda. Powieść, choć mocno dramatyczna, z poważniejszymi wątkami, wydaje się książką idealną na chwile relaksu po ciężkim dniu. Polecam szczególnie tym, które lubią wsiąknąć w inny świat na trochę dłuższy czas (ze względu na jej grubość i małe litery).

przeczytaj także:
-> recenzję książki Arabska córka
-> recenzję książki Kierunek Bagdad
-> recenzję książki Tysiąc wspaniałych słońc
Niewierna, Reyes Monforte, powieść obyczajowa, Wydawnictwo WAM, 580 stron
moja ocena: 6/10

 

Jeżeli:
* lubisz powieści z islamem w tle
* chcesz dobrze poznać inną kulturę, religię
* chcesz poznać motywy i rozumowanie osób, które zdecydowały się na inne życie
* lubisz spędzać nad książką długie wieczory

“Niewierna” jest książką właśnie dla Ciebie!

 

***

[1] Reyes Monforte Niewierna, tłum. Zbigniew Zawadzki, Wydawnictwo WAM, 2014, s. 9-10
[2] Tamże, s 243
[3] Tamże, s. 316
***

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję
oraz serwisowi Sztukater, dzięki któremu książkę otrzymałam.


***
7 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

7 Komentarze

  1. alicjamagdalena
    18/04/2014 at 7:28 pm

    W zasadzie odkąd ją ujrzałam, mam na nią chęć 🙂

    • admin3682
      07/05/2014 at 7:05 pm

      Przygotuj się zatem na długie czytanie 😉

  2. miqaisonfire
    18/04/2014 at 8:51 pm

    *spam* https://www.facebook.com/Miqaisonfire
    Zapraszam na podsumowanie marcowego Kryminalnego Wyzwania!
    http://miqaisonfire.wordpress.com/2014/04/14/podsumowanie-kryminalnego-wyzwania-7

  3. Katarzyna Meres
    18/04/2014 at 9:29 pm

    O, islam, kobiety, religia, kultura – to coś, co lubię 🙂

    • admin3682
      07/05/2014 at 7:06 pm

      Ja też lubię, choć trzeba dobrze trafić. Bo podobnych książek jest jednak dużo.

  4. Basia Pelc
    19/04/2014 at 3:21 pm

    To naprawdę mnie zaciekawiło. Zawsze to coś innego.
    Wesołych świąt.

    • admin3682
      07/05/2014 at 7:07 pm

      A nie czytałaś żadnej powieści z islamem czy zakutanymi kobietami w roli głównej?

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*

Enter Captcha Here : *

Reload Image