recenzja książki

“Łowy na człowieka” Marek Czerwiński | Historia jednego bohatera

historia-jednego-bohatera-owy-na

Motyw II wojny światowej w literaturze jest ostatnio dość powszechny. Tym większy aplauz należy się tym, którzy próbują przekazać  obrazy z przeszłości na inny sposób. Marek Czerwiński powieścią Łowy na człowieka składa hołd bezimiennym żołnierzom podziemia i żołnierzom wyklętym.

wojna, militaria, snajperstwo, polowanie, podziemie, zemsta

Marek Czerwiński – podpułkownik Wojska Polskiego – jak mało kto zna się na strzelaniu. Napisał kilkanaście książek na temat broni palnej, poświęconych snajperom. Jest instruktorem strzelectwa. W Łowach na człowieka powraca do losów Stanisława, który pojawił się m.in. w opowiadaniu Snajper od Boga.

Stacha poznajemy, gdy jako nastolatek poluje na odyńca. Od samego początku jesteśmy w stanie poznać jego charakter. Jest to człowiek z zasadami, polujący jedynie na samców i humanitarnie. Tępi zwykłe kłusownictwo, fascynuje go zagadnienie snajperstwa i łowiectwa.  Autor tej historii jednak szybko przewija czas do roku 1935, gdy mężczyzna zostaje wcielony do wojska, by po paru latach zostać zawodowym podoficerem. Z bohaterem zapoznamy się także od tej nieco romantycznej strony. Towarzyszymy mu podczas rozmyślań o ukochanej. Niestety ich plany ślubne zostają pokrzyżowane przez wybuch wojny. Po porażce wojsk polskich Stanisław ucieka, by ukryć się w lesie i rozpocząć swoją krucjatę. Zaczyna polowanie inne niż dotychczas. Ja mam swoją małą wojnę, wy macie wielką politykę. [1]

Łowy na człowieka to opowieść o życiu jednego człowieka. Początkowo autor powieści tworzy klimat kroniki. Opowieść czytamy niczym notę biograficzną przeplataną fragmentami przypominającymi podręcznikowe opisy broni, ich użycia, oraz prób rozwiązania problemów z nią (Karabin kopał znacznie słabiej niż radomski Mauser, co wynikało z jego większej masy i dużo dłuższej lufy. [2]). Swoiste wykłady na tematy wojskowe. Tytuł ten jest powieścią sensacyjno-militarną, zatem fragmenty te są nieodzowne. Jednak dla osób nieobytych z tematem mogą się wydawać suche i niezbyt porywające.

Mimo wszystko Łowy na człowieka czyta się z zapartym tchem. Towarzyszymy człowiekowi, prowadzącemu swoją własną małą wojnę, planującego zemstę na oprawcach. Snajper-samouk z nieprawdopodobną zwinnością, świetnie opracowaną taktyką poluje na kolejnych wrogów. Wybija ich jeden po drugim. Nie próbuje współdziałać z podziemiem, ale to nie oznacza, że od czasu do czasu nie wspomoże ich. Sam kolekcjonuje broń, zdobywa kolejne modele, wypróbowuje je, zachwyca się nimi. Strzelanie i polowanie staje się jego codziennością. Samotność nikomu nie służy. [3] Dlatego gdy spotyka żydowskich uciekinierów, pomaga im z ukrycia, by później towarzyszyć kobiecie z dzieckiem. Razem tworzą rodzinę ukrywającą się w głuszy.

Marek Czerwiński stworzył powieść niespodziewanie fascynującą. Może się wydawać, że nie jest to książka dla każdego. Nie dla kobiet. Jednak sama wczytywałam się w nią z zapartym tchem, wsiąknęłam w ten szary, smutny świat w ciemnej głuszy, przepełniony strachem, próbą przetrwania i śmiercią. Od tej historii niezwykle trudno się oderwać. Jako sensacja – dla mnie jest to powieść pierwsza klasa. Wiem, że znajdą się osoby bardziej niż ja zafascynowane długimi opisami broni. Jest to bowiem duża zaleta książki, ponieważ szczegółowo wprowadza w ten świat osoby, które nie znają się na rzeczy. Autor dodatkowo postarał się o dokładne fragmenty opisujące techniczną stronę snajperstwa, opisuje techniki tropienia, maskowania, gubienie tropu. Tym samym świetnie oddaje atmosferę strachu, podenerwowania, polowania.

Łowy na człowieka jest książką wyjątkową na współczesnym rynku literatury sensacyjnej i wojennej. Niezwykle dopracowana, dokładnie przedstawiająca trudne czasy, gdy trzeba było uciekać, chować się i z znajdywać pożywienie. Szara powieść, niczym Droga Cormaca McCarthy’egopozostawia po sobie pewien ślad. Niczym smuga ciągnie się za czytelnikiem.

Łowy na człowieka, Marek Czerwiński, sensacja/powieść militarna, Ender. Sławomir Brudny/WarBook, 304 strony

 

Jeżeli:
* lubisz szare powieści
* interesują Cię militaria, polowania
* chcesz przeczytać o II wojnie światowej od innej strony

“Łowy na człoweka” jest książką właśnie dla Ciebie!

 

[1] “Łowy na człowieka”, Marek Czerwiński, Ender Sławomir Brudny, 2011, s. 111
[2] Tamże, s. 73
[3] Tamże, s. 76
***

 

 



***
Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
Polacy nie gęsi II
1 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

1 Komentarze

  1. WSCHODNI GROM: III wojna światowa wybucha – WordPress
    16/02/2018 at 12:26 pm

    […] poznaj także inne książki z serii WarBook: Mój dżihad Łowy na człowieka […]

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*

Enter Captcha Here : *

Reload Image