recenzja książki

“Nie mów nic, kocham cię” Mhairi McFarlane | Romantycznie i na wesoło

jesli-przegrywasz-przegrywaj-inaczej
Z nikim nie da się być na zawsze szczęśliwym. Trzeba sobie wybrać osobę, u boku której będziemy mogli walczyć z przeciwnościami losu. To całe „ruszanie razem ku zachodzącemu słońcu”, gdzie świat jest wiecznie skąpany w różowej poświacie… Czy ludzie nie widzą, na czym polega problem? Przecież nie da się dojść do zachodu słońca. On zawsze jest gdzie indziej.
przeszłość, wspomnienia, przyjaźń czy kochanie, nowy start

Okładka książki przypomina bardziej plakat dobrego brytyjskiego filmu. Tymczasem pokrywa się tylko jedna kwestia. Nie mów nic, kocham cię jest powieścią brytyjskiej autorki. Uważam, że wiele tego, co zostało stworzone w Wielkiej Brytanii, jest warte uwagi. Dlatego odważę się napisać: bardzo dobrze zapowiadającej się autorki.

Nie myślcie, że będzie cukierkowo i z posypką lukrową. Jak mógł by sugerować tytuł czy okładka. Powieść Mhairi McFarlane to słodko-gorzka historia utrzymana w klimacie Notting Hill, To właśnie miłość czy – żeby było bardziej literacko – losów Bridget Jones. I to nie jest zwykły okładkowy marketing. Jest przezabawnie, momentami wzruszająco, czasami smutno, a innym razem mamy ochotę skakać z radości (adekwatnie do nastroju głównej bohaterki). A nader wszystko, jest po prostu… niezwykle życiowo. Przypuszczam, że prawie każda kobieta mogłaby podać Rachel dłoń i powiedzieć jej:  nie uwierzysz, mam to samo!

Miejsce akcji: Manchester. Aktualny stan rzeczy: trzydziestka na karku, nie do końca osiągnięty szczyt kariery dziennikarskiej, zerwane zaręczyny (z facetem, który był u jej boku od czasów studenckich). I pewne studenckie wspomnienie, które odżywa, gdy Rachel spotyka swojego dawnego przyjaciela. Rachel i Ben dawniej stanowili papużki nierozłączki. Uparcie twierdzili, że między nimi nic nie ma i niczego nie będzie, ale wszyscy znajomi (i nieznajomi) wiedzieli lepiej. Sprawę spotkania po latach komplikuje jeden fakt. Ben ma żonę.

Trwając w związku z niewłaściwą osobą, człowiek czuje się jeszcze bardziej samotny, niż gdyby był sam. Co nie zmienia faktu, że Rachel dawno wyszła z obiegu. Nie do końca pamięta (lub nie chce pamiętać), czym jest randka i nie za bardzo ma ochotę na zaczynanie wszystkiego od początku. Choć to ona postanowiła zakończyć ten długoletni związek. Podczas kłótni o sprawy dotyczące organizacji ślubu. Niejednokrotnie nachodzą ją czarne myśli i chwile zwątpienia. Być może to, co połączyło mnie z Rhysem, było dla większości ludzi szczytem marzeń. Nie wszyscy mamy tyle szczęścia, żeby być ze swoimi drugimi połówkami. Wszystkie emocje, które składają się na tę osobę sprawiają, że mamy wrażenie, iż tą osobą jest bliska nam osoba. Lub same się z nią utożsamiamy.

Chęć powrotu do przeszłości to taki częsty – czysto ludzki – odruch, który pojawia się, gdy dzieje się źle, gdy wszystko jest na opak, gdy nie wiemy co ze sobą począć. McFarlane w powieści Nie mów nic, kocham cię część akcji umiejscawia w czasach studenckich. Jako czytelnicy odkrywamy nie tylko początek tej historii, ale także bardziej zżywamy się z Benem i Rachel. Próbujemy – niczym detektywi – dojść do tego, co tak naprawdę dzieje się między nimi. Obserwujemy ich ciągłe mijanie się. I po raz kolejny… stawiamy siebie obok nich. Nie sądzę, żeby to było romantyczne (…). Każdy prędzej czy później przestaje wydawać się nam świeży i nowy. Większą szansę na szczęście ma się z kimś, kogo się dobrze zna, niż z niedoścignionym ideałem, który stawia się na piedestale i do którego się tęskni. Miłość od pierwszego wejrzenia to jedna wielka bzdura. To tylko wybryk wyobraźni wynikający z niedostatecznej informacji. Zakochujemy się w projekcji własnych marzeń. To bardzo zwodnicze. Co gorsza, niechybnie prowadzi do rozczarowania.

Nie mów nic, kocham cię to nie tylko losy tej pary i zaskakujące zwroty w ich relacji. Jeżeli oglądaliście Notting Hill i pamiętacie całe zabawne towarzystwo, które przetoczyło się przez akcję filmu, wspomnicie ich nie raz podczas czytania tej powieści. Może nie są oni aż tak barwni i dający się wyróżnić w szarym tłumie, jednak momentami jest
tak samo zabawnie.

Na powieść składają się mądre dialogi i komiczne sytuacje. Raz za razem łezka kręci się w oku. Najczęściej z winy tych zabawnych scen, choć także z powodu przewrotności losu. Może się wydawać, że Nie mów nic, kocham cię jest powieścią przewidywalną w każdym calu. Jednak nie raz złapałam się nad tym, w jakim myślowym błędzie się znalazłam. Autorka miesza w głowach do tego stopnia, że do samego końca nie można być pewnym, jak to się skończy. Książka ma co najmniej kilka zakończeń. A przynajmniej tyle razy dokładnie tak czytelnikowi będzie się wydawać.

Nie mów nic, kocham cię pozostawia po sobie ślad. Pewną nostalgię. Myślę, że bez względu na to, czy sami mamy podobne doświadczenia życiowe, jak główna bohaterka powieści. Z całą pewnością jest to historia stworzona dla kobiet. Dla chwili pociechy. Ku pokrzepieniu. W chwili słabości czy też radości. Bez względu na wszystko. Warto.  Ja na pewno jeszcze tutaj wrócę.

 

Nie mów nic, kocham cię, Mhairi McFarlane, powieść obyczajowa/romans, Wydawnictwo Pascal, 464 stron
Jeżeli:
* lubisz niebanalne życiowe opowieści
* chcesz znaleźć bratnią duszę w głównej bohaterce
* masz ochotę na słodko-gorzką opowieść, klimatem przypominającą te najbardziej znane dobre brytyjskie tytuły filmowe
* lubisz, gdy emocje wrą od naprzemiennych zmian nastroju
* podobają Ci się powieści, przy których można poprawić sobie nastrój, uśmiać się do łez

“Nie mów nic, kocham cię” jest książką właśnie dla Ciebie!

***

***

1 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

1 Komentarze

  1. Katarzyna Meres
    20/11/2014 at 9:14 pm

    Mieszanie w głowie mnie przekonuje, z resztą nie tylko to. A Notting Hill uwielbiam, więc i z "Nic nie mów, kocham cię" na pewno mi się spodoba 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*