Kryminał na inną modłę

W tematyce kryminalnej niejedną historię spisano. Można stwierdzić, że jest to czarna dziura literatury. Gdy sięgasz po kolejne tytuły, masz wrażenie że nie sposób ogarnąć wszystkiego, co już pojawiło się na rynku. A to na pewno nie koniec. Można napisać kryminał, którego nic nie będzie wyróżniać. Ale można także napisać kryminał, w którym wszystko będzie na opak. W którym jedna osoba rozdaje karty i wszystko zależy od jej jednego słowa.

morderstwo, zamiana ról, wdzięczność i nienawiść, tajemnica z przeszłości, zemsta

Prokurator Tomasz Bracki planuje upragniony egzotyczny urlop z ukochaną. Tuż przed wylotem dostaje tajemniczą wiadomość, która miałaby go zmusić do poprowadzenia kolejnej sprawy. Morderca niejako sam wskazuje gdzie popełniona zostanie zbrodnia. Gdy okazuje się to prawdą, mężczyzna postanawia jednak spełnić życzenie zabójcy i zająć się jego sprawą. Nie wie w jak wielką pajęczynę wpada. Adam Getz ma zostać obrońcą z urzędu. Jednak szybko okazuje się, że i on został wciągnięty w wir skonstruowany przez przestępcę.

Koniec gry jest kryminałem, w którym nic nie jest oczywiste. Adam Cioczek bawi się gatunkiem na każdym kroku. Autor postanowił przede wszystkim odwrócić konwencję. Adwokat, który ma bronić winnego w tej z pozoru oczywistej sprawie ma powody, by nienawidzić Chojara. A prokurator musi zmierzyć się ze sobą, gdy zostaje mu zasugerowane, że Chojar mocno wpłynął na jego przeszłość. Czy panowie prawnicy będą w stanie zapomnieć o swoich prywatnych sprawach i obiektywnie bronić/skarżyć przed sądem człowieka, który z nimi igra każdym słowem? A może postanowią porzucić sprawę?

W tej niezbyt opasłej powieści z pozoru wszystko jest oczywiste. Od początku stajemy za każdym z bohaterów. Idziemy niczym cień zarówno za prawnikami, jak i za winnym. W kryminale nie mamy odkryć, kto jest zabójcą. Celem jest odkrycie kilku tajemnic i związków pomiędzy dobrym i złym bohaterem. Popełnione morderstwo to tylko pretekst do odegrania wielkiej gry na deskach teatru życia.

Jedną z największych zalet książki są świetne zarysowane postaci. Prokurator, który nie jest pewny, czy poszedł dobrą drogą i ukrywa przed wszystkimi tajemnicę z dzieciństwa (swoją drogą owa nieumiejętność rozmowy o tym co najtrudniejsze komplikuje jego życie prywatne). Adwokat, którego czasami trudno lubić. Niezwykle pewny siebie przestępca, który przesuwa pionki na szachownicy. I parę innych postaci, które są niezwykle rzeczywiste.

Koniec gry to zwięzła i treściwa opowieść z morderstwem w tle. Historia zaburzająca tradycyjną wizję gatunku. Nieoczywistość wysuwa się tutaj na pierwszy plan. Jedynie końcówka nieco zaburza ogólną ocenę. Książka jest bardzo wciągająca, trudno się od niej oderwać choć na chwilę. Jednak kilkanaście ostatnich kartek wydaje się zbędne. Historia robi wrażenie przeciągniętej do ostatniej struny. Tak samo jak przez większość kryminału nie mogłam się doczekać rozwiązania zagadki, tak pod koniec kilkakrotnie pomyślałam, że mogłaby już zostać postawiona ostatnia kropka. Niemniej Koniec gry to bardzo obiecujący debiut powieściowy. Ciekawa jestem innych pomysłów autora.

 

Jeżeli:
* lubisz niebanalne powieści kryminalne
* lubisz odkrywać ciekawe debiuty
* w powieściach cenisz głęboko zarysowane postaci, które można polubić lub znienawidzić

“Koniec gry” jest książką właśnie dla Ciebie!

***

 

poznaj propozycje wydawnictwa:
Czarownice z Wolfensteinu. Pierścień i sito
oraz powieści kryminalne:
Pies z terakoty
Karaibska tajemnica
Wszystko czerwone

***
Przeczytaj opinie o książce na innych blogach:
post meridiem   /   mundo de libro   /   biblioteka pod marcepanem   /   nasz książkowir
***

***

Similar Post

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *