“Samsara” kontra “Baraka”

Baraka w najprostszych słowach to błogosławieństwo, szczęście, dobroczynna siła Boga. Samsara z kolei to nieustanna wędrówka żywych istot prowadząca do nirwany, czyli wyzwolenia od wszelkiego cierpienia. Terminy te jednocześnie odnoszą się do filmów dokumentalnych Rona Fricke. Reżyser w swoich dziełach przy pomocy wspaniałych kadrów i krótkich scen chce nam przedstawić kompendium wiedzy i wrażeń. Zmusza jednocześnie do własnych przemyśleń nad światem.

A świat – jak wiadomo – ma różne oblicza. Czasami człowiek dostosowuje się do panujących warunków i żyje zgodnie z tradycją. To jest jedna jego twarz. Z drugiej strony ludzie dostosowują świat do swoich potrzeb i wymagań. Chcą władzy nad naturą, ziemią, powietrzem, wszystkim co żyje. Podczas seansu kilkakrotnie nasuwa się na myśl stwierdzenie, że to człowiek sam sobie zgotował ten los.

Baraka Samsara stworzone są wedle niemal identycznego schematu. Możemy przewidzieć, w którym kierunku dokumentalista będzie zmierzał. Ale to nie ma większego znaczenia. Świat jest ogromny. Mnogość kultur, wierzeń, tradycji jest tak ogromna, że Fricke mógłby spokojnie karmić nas kolejnymi zdjęciami.

A same zdjęcia… są przecudne. Widzowie chłoną piękno otaczającego ich świata. Krajobrazy zapierają dech w piersiach. Aż chce się natychmiast wejść w ten świat, poznać go na własną rękę. Chce się znaleźć wśród tych ceremonii, obrzędów, pobyć w samotności w ogromie artyzmu, który filmy tylko odzwierciedlają. Bo to w końcu natura jest najlepszym artystą.

Dokumentalna forma nie zawsze znajdzie u mnie uznanie. Gatunek ten często mnie po prostu nudzi. Filmy Fricke mają jednak to coś. Jest to magia ujęć i idealnie wkomponowanej muzyki. Porównania, kontrasty i idealne puenty. Choć w dziełach tych nie padają słowa komentarza, z całą pewnością zrodzi się ich całe mnóstwo w głowach widzów. Zarówno Samsara, jak i Baraka to misterium dźwięku i obrazu, które pozostanie w myślach na długo.

Poszczególne sceny przelatują na zasadzie analogii. Wyłapywanie ich sprawia niebywałą frajdę nie tylko zapalonemu kinomanowi, ale także zagorzałemu fanowi programów podróżniczych czy gorliwemu adoratorowi fotografii. Jeżeli zaliczasz się do którejkolwiek z tych kategorii, a jeszcze nie widziałeś jednego czy drugiego dokumentu, jak najszybciej naprawiaj ten błąd.

Samsara
rok produkcji 2011, reżyseria R. Fricke, film dokumentalny, 9/10
Baraka
rok produkcji 1992, reżyseria R. Fricke, film dokumentalny, 8/10

Similar Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *