recenzja książki

Recenzja powieści Vox | Christina Dalcher

recenzja-powiesci-vox-dalcher

Lubimy się bać i jesteśmy pełni czarnych myśli. Często żyjemy przeszłością, ale jeszcze częściej jesteśmy jedną półkulą mózgową w przyszłości. Chcielibyśmy mieć wgląd do tego co będzie. Prorokowanie też nie jest nam tak dalekie. Stąd prawdopodobnie popularność dystopii czy antyutopii. Pomysł na powieść Christiny Dalcher jest dostosowany do współczesności, ale czy aby na pewno jest taki nowatorski i powiewa świeżością?

Powieść Vox: sto słów na dzień

Sama idea książki na pewno jest intrygująca. Vox jest powieścią mocną pomysłem oraz swoją tematyką. Cofnijmy się bowiem w przeszłość i odbierzmy kobietom wszystkie prawa, które nabyły dzięki latom walki o nie. Sama możliwość wypowiedzenia stu słów dziennie to tylko czubek góry lodowej. Fantazja autorki idzie o wiele dalej. Ale gdzie kończą się zatrważające fantazje a zaczyna przeświadczenie, że bliżej nam niż dalej do takiej rzeczywistości?

Vox można by uznać za powieść stereotypową. I choć czasem wydaje się górnolotna, jest napisana z pomysłem. Mimo że brak jej polotu od początku do końca, czyta się ją dobrze. Wykreowany świat przedstawiony w powieści wydaje się być nakreślony tak, by ładnie wyglądał na ekranie kinowym. W pierwszym zamyśle jest to co prawda dystopia. Ale nie brak w książce elementów obyczajowych, romansu, a nawet mocnych zwrotów akcji.

Dystopia czy coś więcej?

Vox to powieść przede wszystkim o tym, jak może wyglądać świat, gdy do władzy dojdzie nieodpowiednia osoba. Lub też gdy ta osoba u władzy będzie miała złych doradców. To także historia o tym, jak mogą się potoczyć losy narodu i świata, gdy będziemy bezczynni uważając, że problemy świata rozwiążą się same lub przy pomocy innych. Pokazuje do czego może doprowadzić bierność. Co więcej Vox to także wielkie decyzje, które trzeba podjąć. Wybory, które mogą mieć swoje konsekwencje nie tylko na poziomie rodzinnym, ale i w skali światowej. Nad każdym z tych wyborów niczym burzowa chmura wisi inne fatum, które wydaje się nieuchronne. [s. 298]

Z powieści Vox cytatów kilka

Christina Dalcher straszy mocno. Liga Cnoty zaopiekowała się gejami, wtrącając ich do więziennych cel, a cudzołożnice harowały na farmach Dakoty Północnej albo na polach kukurydzianych Środkowego Zachodu. Trzeba było jeszcze coś zrobić z samotnymi kobietami, które nie mogły liczyć na pomoc krewnych i nie miały szans na przetrwanie bez własnych dochodów i możliwości mówienia. Postawiono je przed wyborem – wyjść za mąż albo iść do burdelu. [s. 161] Także trochę filozofuje na temat przyczyn narodzin pewnych idei w głowach co po niektórych. Może tak samo było z nazistami w Niemczech, z Serbami w Bośni, z Hutu w Rwandzie; może właśnie tak się to odbyło. Często o tym myślałam, próbowałam dociec, jak to się dzieje, że dzieci zamieniają się w potwory, jak nabierają przekonania, że zabijanie i prześladowanie innych jest słuszne. [s. 137-138]

VOX dystopia christiny dalcher

W powieści Vox autorka rozpisuje się co prawda na temat, nad którym już odbyła się niejedna dyskusja i zauważa oczywistości. Przy czym jako że jest to pewnik, możemy nawet na tę prawdę przymknąć oko. A trzeba to przyznać. Nikt nie rodzi się potworem. Każdy potwór powstaje stopniowo, kawałek po kawałku, jako sztuczne dzieło jakiegoś szaleńca, który niczym Frankenstein zawsze jest przekonany, że ma rację. [s. 277]

Można nam odebrać wiele rzeczy – pieniądze, pracę, bodźce intelektualne; prawie wszystko. Można nam odebrać nawet słowa, chociaż nie zmieni to naszej osobowości.

[s. 45]
VOX recenzja książki

Motywy w debiucie Christiny Dalcher

Biorąc pod uwagę, że w powieści Vox odbiera się głos kobietom, można by pomyśleć, że jest to książka z gruntu feministyczna. Nic bardziej mylnego. Owszem – książkę uznałabym za powieść raczej kobiecą, ale brak jej tego konkretnego radykalizmu. Czytelnik znajdzie w niej motywy walki o swoje prawa w szerokim znaczeniu tego słowa. W książce wiele sprowadza się do oddania wszystkich możliwości mężczyznom, a według Dalcher istnieje opcja powrotu do czarno-białego myślenia, że kobieta to rodzina i dom, a nie praca, kariera czy samorozwój. Znaleźć w Vox jednak można także wątki homoseksualne czy religijne. Historia snuje się tutaj wokół ważnych dokonań medycznych. Pomysły są czasami skrajne. Jednak wszystko tutaj sprowadza się do bierności i dlatego mimo wszystko uważam, że powieść ta jest powieścią potrzebną. I w gruncie rzeczy właśnie dlatego wokół książki Vox nie powinno się przejść obojętnym.

Recenzja powieści Vox na innych stronach:

Recenzja powieści Vox na Poinformowani.pl | Dystopia Vox na Mechaniczna Kulturacja | Recenzja powieści Vox Christiny Dalcher na stronie przezpiekneokulary.pl

Vox | Christina Dalcher | Wydawnictwo Muza | 416 stron | dystopia | literatura piękna | powieść obyczajowa | 2019 | 6/10
egzemplarz przedpremierowy miałam okazję przeczytać dzięki Business&Culture oraz Wydawnictwu Muza
0 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*

Enter Captcha Here : *

Reload Image