recenzja książki

I tak wygrasz | Jeffrey Archer

i-tak-wygrasz-jeffrey-archer

Raz podjętej decyzji już nie cofniesz. Decydując się na jedno, nigdy nie dowiesz się co by mogło wydarzyć się, gdybyś zdecydował się na drugą opcję. Jeffrey Archer W I tak wygrasz podejmuje próbę walki z tą teorią. Stawia bohatera swojej powieści na dwóch ścieżkach i pozwala nam śledzić dwa alternatywne biegi zdarzeń. Daje nam tą przyjemność, ale jednocześnie nakazuje trzymać się pytania, czy bez względu na raz podjętą decyzję ścieżka przeznaczenie nie zawiedzie nas do tego samego punktu?

I tak wygrasz, czyli Jeffrey Archer dwie powieści pisze

Aleksandr żyje w leningradzkich okolicznościach przyrody. KGB rządzi jego życiem. Jego przyjaciel marzy o byciu członkiem tego państwowego organu. Donosi na ojca swego kompana, w wyniku czego zostaje on zamordowany. Mężczyzna wraz z matką decydują się na ucieczkę w kraju. Mają do wyboru dwa kontenery, w których się ukryją. Podczas gdy jednym dostaną się na łódź płynącą do Stanów Zjednoczonych, drugim finalnie postawią stopy w Wielkiej Brytanii. Wybór należy do nich. Jedna szybka decyzja, która może zaważyć na wszystkim…

I tak wygrasz Jeffrey Archer

Jeffrey Archer rozszczepia opowieść i snuje ją w dwie strony. Pozwala nam spojrzeć na amerykańskie życie Aleksa oraz na brytyjskie dzieje Saszy. Jeden bohater zyskuje dwa życia. Podczas gdy on może tylko zastanawiać się “co by było, gdyby”, my mamy możliwość zajrzeć za kulisy tego, co by mogło się wydarzyć decydując się na inną opcję. W ten sposób niejako mamy dwie powieści w jednym tomie. Co nie zmienia faktu, że w głowie nam się może trochę pomieszać od tych zazębiających się wydarzeń.

I tak wygrasz, czyli Jeffrey Archer w Boga się bawi

I tak wygrasz może robić wrażenie powieści, w której wszystko jest piękne i gładkie. Nakazuje nam myśleć, że wszystkie przeciwności bezproblemowo rozwiązują się same, a wszystkie zdarzenia – obojętne jakby one miały wyglądać prowadzą do tego samego – lub podobnego – finału. W ten sposób na kartach tej historii autor niejako bawi się w Boga, wciskając odpowiednie przyciski i pozwalając bohaterom podejmować kolejne decyzje. Tylko czy one mają jakieś znaczenie?

recenzja książki I tak wygrasz
Dwie nowe książki pióra Jeffreya Archera mają sporo ze sobą wspólnego

I tak wygrasz napisana jest w sposób niezwykle wciągający, całość można przeczytać jednym tchem. W powieści postacie fikcyjne mieszają się z historycznymi. Na polu tej gry w tle pobrzmiewają czołowi przedstawiciele scen politycznych trzech państw, o których wspomniałam wyżej. Polityka wydobywa się powierzchnię w wielu miejscach opowieści. A Jeffrey Archer udowadnia, że ta tematyka wcale nie musi być nudna. Długie mowy czy dysputy nie muszą nużyć.

I tak wygrasz, czyli Jeffrey Archer w szachy gra

Jeffrey Archer gawędziarsko prowadzi czytelnika przez wykreowany w I tak wygrasz świat, odkrywając przed nami malowidło, które może się zmienić jak za machnięciem pędzla. Ukazuje bohaterów na szachowym polu. Wszystko może iść gładko, ale jeden niespodziewany ruch i…. szach mat! Nasz Aleksandr to ten przysłowiowy pionek, którym autor rozgrywa wedle własnych pomysłów.

I tak wygrasz vs Dzieło przypadku

Jeżeli nie jesteście pewni, czy chcecie wchodzić w ten świat, macie niebywale przyjemną okazję posmakować jej zaglądając do tomu opowiadań Dzieło przypadku. Jako ostatni tekst znajdziecie tam fragment nowej powieści autora. Opowiadania poza tym mają z I tak wygrasz wiele wspólnego pod względem tematycznym. Także traktują o pokrętnym losie i roli przypadku.

I tak wygrasz: dla kogo tak właściwie?

TAGI czyli jakie cukierki w tej mieszance?
zabawa losem, przeznaczenie, decyzje życiowe, nowe życie, alternatywne życie 
tło historyczne, KGB, Leningrad, polityka, komunizm vs demokracja, Rosja na rozdrożu

I tak wygrasz jest powieścią niebywale uniwersalną, przez co może spodobać się praktycznie każdemu. Do przeczytania książki przede wszystkim zachęca sam intrygujący motyw. Bo chyba nie ma osoby, która by choć raz myślami nie odpłynęła w przeszłość, zastanawiając się jakby inaczej mogło wyglądać życie. Tutaj wciągają losy Aleksandra (Aleksa, vel Saszy). Z bohaterem bardzo łatwo się zżyć, chciałoby się go spotkać, porozmawiać z z nim. A może i zaprzyjaźnić? Najkrócej – zakosztujcie stylu autora, a z pewnością będziecie chcieli do jego opowieści wracać. W przypadku I tak wygrasz smaczku niech doda fakt, że w Rosji książka trafiła na listę nie-do-publikacji. Żaden wydawca nie ma odwagi podjąć się jej wydania.

Recenzję I tak wygrasz możesz także przeczytać u:

bookendorfina | Marta Mrowiec

I tak wygrasz | Heads You Win| Jeffrey Archer | Wydawnictwo Rebis | 512 stron | thriller, sensacja | 7/10
książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa
0 Komentarze
Podziel się treścią

Joanna Kulik

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Opcjonalnie technik obsługi turystycznej. Uwielbia czytać, oglądać, podróżować, odkrywać. I o tym pisze.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Obowiązkowe pole są odpowiednio zazanaczone*

Enter Captcha Here : *

Reload Image