Browsing Category:KKK (konkretny kawał kina)

filmy-ktore-na-zawsze-pozostana

“Dokąd teraz?”

kadr z filmu”Dokąd teraz?”;
na zdjęciu: Claude Baz Moussawbaa,
Antoinette Noufaily oraz Yvonne Maalouf;
źródło: filmweb.pl

Nadine Labaki nie jest najpopularniejsza. I to jest wielka przykrość. Kto zna jej kino, porównuje je do twórczości Pedro Almodovara. To przez szczególną siłę kobiet i głębokie zarysowanie emocji skrywanych w ich duszach ukazane w filmach zarówno pani, jak i pana.

Twórczynię polubiłam za “Karmel“. Choć filmu nie doceniłam tak jak na to zasługuje już po pierwszym obejrzeniu. Labaki posiada talent nie tylko reżyserski. Może poszczycić się tym, że powyższy tytuł jest w całości jej filmem. Sama (poza wyreżyserowaniem) napisała scenaiurz. I sama także odegrała w nim jedną z głównych ról. I to na wysokim poziomie. Podobnie zresztą jest z “Dokąd teraz?” (z tym, że tutaj otrzymała pomoc przy scenariuszu).

“Dokąd teraz?” to nie tylko kolejny portret silnych libańskich kobiet. Z komediowym akcentem Labaki pokazuje, że płeć piękna z wielki urokiem potrafi rozwiązać każdy problem. Także konlikt na tle religijnym, czy politycznym. Dodatkowo świetne skontrastowanie z europejską kulturą (wschodnioeuropejki mają niebanalne znaczenie w tym tytule).
Podobnie jak z filmem “Karmel”, pokocham muzykę obecną w filmie.

Dokąd teraz? (Et maintenant, on va où?), komediodramat, Francja/Włochy/Liban/Egipt, 2011, reż.: Nadine Labaki, scen.: Nadine Labaki, Jihad Hojeily, Rodney El Haddad, Sam Mounier, wyst.: Nadine Labaki, Yvonne Maalouf, Claude Baz Moussawbaa, Julian Farhat, Leyla Hakim
Dystrybucja: Best Film
Moja ocena: 9/10

“Incepcja”

kadr z filmu “Incepcja”;
na zdjęciu: Leonardo diCaprio;
źródło: kino.dlastudenta.pl

Generalnie nie przepadam za gatunkiem zwanym science fiction. Ale film Nolana jest wyjatkowy. Do obejrzenia go zachęcił mnie Leonardo diCaprio. Są osoby, które aktora nie doceniają, mając w pamięci parę głośnych ról, jak np. kultowy już Jack z “Titanica”. Ja ubolewam, że jeszcze nie otrzymał Oscara (choć nie zawsze najlepszy to wyznanicznik,bo wielka Glenn Close także może się póki co poszczycić “tylko” nominacjami). W takich produkcjach jak “Krwawy diament”, “Aviator” czy “Wyspa tajemnic” pokazuje klasę i mnie nikt nie przekona do tego, że jest inaczej.

Incepcja” to film niebalnalny, a fabuła jest niezwykle głęboka i przemyślana, zagadkowa i fascynująca – tak że nie można oderwać oczu od ekranu. Największe znaczenie w tej produkcji ma fakt, iż można ją oglądać wielokrotnie, a i tak obraz będzie równie znakomity i przy napisach końcowych będziemy tak samo skonsternowani jak po pierwszym razie. Wreszcie, “Incepcja” to wielkie widowisko, które zachwyci nas na każdym poziomie.

Można by powiedzieć, że to kolejna wielka kasowa produkcja. Ale całość gry aktorskiej, fabuły, reżyserii, tajemniczej muzyki Hansa Zimmera (można by tak wymieniać długo) to klasa sama w sobie.

Incepcja (Inception), thriller, sci-fi, USA/Wielka Brytania, 2010, reż.: Christopher Nolan, scen.: Christopher Nolan, wyst.: Leonardo diCaprio, Joseph Gordon-Levitt, Ellen Page, Tom Hardy, Tom Berenger
Dystrybucja: Warner Bros Entertainment Polska
Moja ocena: 10/10

“Na wschód od Edenu”

“Na wschód od Edenu”;
James Dean, Julie Harris;
źródło: cbseuropa.eu

Nie pojmie fenomenu Jamesa Deana ten, kto nie obejrzał “Na wschód…”. Po przeczytaniu autobiografii Andrzeja Wajdy (“Kino i reszta świata”) nasuwają mi się porównania do Cybulskiego. Buntowniczo, za krótko, za mało.

Jest coś magicznego w klasycznym kinie. W kinie, do którego wszystko się odnosi. W kinie, które było w sobie współczesnych czasach wyjątkowe, mniej dostępne. Było synonimem kultury wysokiej. Filmów nie tworzyło się masowo, produkując tym samym masę gniotów. A w oku kręci się łezka, wspominając chwile spędzone przez ekranem. Obecnie twórcy filmowi próbują widzom o tym przypomnieć, fundując nostalgiczne powroty do przeszłości w swoich produkcjach (np. “Hugo i jego wynalazek”, “Artysta”).

“Na wschód od Edenu”;
James Dean, Julie Harris;
źródło: filmweb.pl

“Na wschód od Edenu” to film niezwykle wartościowy, z niesamowitymi kreacjami aktorskimi, gdzie James Dean zagarnia niemal całą uwagę. To nie tylko ta mocna, charakterystyczna, dająca się zapamiętać postać, którą gra. To rola niezwykła i wzruszająco prawdziwa w każdym calu. To jednocześnie trudna postać: nie tylko buntownik, ale także młody mężczyzna chcący wykrzyczeć to, co go najbardziej boli. I to z cała pewnością Deanowi się udało.

“Na wschód od Edenu” to także świetny obraz tamtych czasów, przedstawiający problemy ludzi żyjących w sobie współczesnych latach. Każdy prawdziwy kinomam znać tę pozycję powinien, bez dwóch zdań.

Na wschód od Edenu (East of Eden), dramat obyczajowy, USA, 1955, reż.: Elia Kazan, scen.: Paul Osborn, wyst.: James Dean, Julie Harris, Raymond Massey, Richard Davalos, Jo Van Fleet, Albert Dekker, Lois Smith
Moja ocena: 9/10
3 Komentarze
Podziel się treścią
12