Browsing Category:na lajcie

czym-skorupka-za-modu-czyli-zestawienie

Możecie ten wpis także potraktować jako pomysł na prezent dla dziecka.

 
źródło
(jednocześnie polecam zapoznanie się z artykułem zamieszczonym pod tym linkiem; poznaj korzyści jakie dziecko czerpie ze wspólnego zapoznawania się z bajkami

Natknęłam się całkiem niedawno na strychu na pudło ze skarbami dzieciństwa. Akurat w tym znajdowały się same książki 🙂 Niestety mój dom ma ograniczoną powierzchnię a w nowe regały trzeba dopiero zainwestować. Na razie czekają na lepsze dni, gdy ktoś znowu zacznie je czytać.

Pokutuje stwierdzenie, że wszystko, czego dziecko się w najmłodszych latach dotyka, tym odbija mu się w późniejszych latach. Po szybkim przeglądzie moich dawnych czytadeł nie jestem do końca przekonana do tej teorii. Ale gdzieś tam, głęboko na pewno część prawdy jest ukryta.

Przedstawiam Wam tym razem książki, które z założenia powinny na mnie wywrzeć największy wpływ. Te wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju, do których wracałam wielokrotnie. Kolejność niekoniecznie ma znaczenie.

Żałuję jednocześnie, że system komputerowy narodził się tak późno  i nie mam wglądu do pożyczanych bibliotecznych tytułów. Było tego tak dużo, że nie wszystko się pamięta.

1

Czytana przeze mnie wielokrotnie. Wiozłam ją na każdy wyjazd, dalszy czy bliższy.

Co ciekawe: bardzo długo nie przepadałam za górami. Nie rozumiałam fenomenu umęczonego piechura, który jest uradowany, gdy zdobędzie szczyt. Obecnie wolę je od morza.

Heidi. Dziewczynka z gór, Johanna Spyri, GRAFAG, 160 stron

2

Chyba nie ma w mojej prywatnej kolekcji bardziej sfatygowanej książki. To dokładnie nią katowałam wszystkich na około. Pewnie część osób potrafi ją w całości zacytować, bo tak się z nią osłuchała 🙂 Na niej bowiem uczyłam się czytać.

Co ciekawe: Niespecjalnie przepadam za kotami. Uważam je za najbardziej wredne stworzenia (bez obrazy dla kociarzy). A gdy widzę te czarne, wgapiające się swoimi wytrzeszczonymi oczami i tylko czekające na krok w ich stronę, by przebiec drogę… Ech, kończę te wywody.

Szkolne przygody Pimpusia Sadełko, Maria Konopnicka, Beskidzka Oficyna Wydawnicza, 32 strony

3

Mam wrażenie, że legendy, mity i podania to najbarwniejszy temat, o którym można czytać. Nie trzeba wielkiej fascynacji, by opowieści takie ciekawiły. Dawniej czytałam tego sporo. Jak myszy zjadły Popiela, Klechdy domowe, Legendy górników wielickich… Podania takie są świetną podstawą do lektur kulturoznawczych. Rozbudzają świadomość.

O Lechu, Czechu i Rusie, Czesław Janczarski, Wydawnictwo Łódzkie, 30 stron

4

Wspominałam już o Pocahontas w notce o towarzyszących mi od dzieciństwa filmach (sprawdź tutaj). Jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna. Całkiem niedawno uświadomiłam sobie, że jest to tytuł, który miał na mnie największy wpływ. Podświadomie kieruję się zasadami, naukami ukrytymi w tej animacji.

Pocahontas, Walt Disney, Wydawnictwo Świat Książki, 96 stron

5

Zwierzątka i uwielbienie do nich jednoznacznie kojarzy się z małymi dziećmi. Pewnie dlatego ta półka nie ma końca. Z pewnością ukrywa się za tym zaszczepienie już u podstaw poszanowania do fauny i flory. Książka ta także towarzyszyła mi przez całe dzieciństwo. Ciekawe jednak, że nic z niej nie pamiętam, podobnie jak z Pimpusia. Jak sądzę, treść może wylecieć, ale wartości zostają a morał książek zostaje zepchnięty do głębi podświadomości.A Wy pamiętacie w najdrobniejszych szczegółach swoje ukochane książki z dzieciństwa? Bo to może z moją pamięcią jest coś nie tak? 🙂

Niezwykłe przygody Błękitnego KróliczkaJaques Thomas-Bilstein, DEBIT, 142 strony

6

Bardziej znana pod tytułem Księżniczka i chochliki czy Królewna i goblin. Uwielbiałam zwłaszcza film rysunkowy, który stworzono biorąc na warsztat dokładnie tę książkę. Jako dziecko lubiłam wszystko co miało związek z magią, nierealnymi, mitycznymi stworzeniami, mitologię samą w sobie itd. Zapewne dlatego nieco później tak polubiłam serię o Harrym Potterze.

Co ciekawe: właśnie przeczytałam, iż to na tej książce wzorował się Tolkien zaczynając pracę nad Hobbitem. Do tej pory jednak nie przeczytałam ani jednej jego książki (i czuję że sporo mnie ominęło). Przynajmniej ekranizacje jego książek widziałam, więc nie czuję się z tym faktem tak źle. I swoją drogą… nieczęsto czytam fantasy i science fiction. Obecnie wolę realistyczne książki/filmy.

Księżniczka i koboldy, George MacDonald, Wydawnictwo Alfa, 160 stron

7

Nad tym fenomenie chyba nie muszę się zanadto rozpisywać. Książka kochana przez niejedno dziecko i niejednego dorosłego. Uwielbiam ją i wracam do niej. Piękna i wzruszająca opowieść. Już samo jej wspomnienie mocno oddziałuje na człowieka.

O psie, który jeździł koleją, Roman Pisarski, Wydawnictwo Sara, 64 strony

8

Konik Garbusek, Piotr Jerszow, Książka i Wiedza, 110 stron

9

źródło

Nie wyobrażam sobie, by istniała choć jedna dorosła osoba na świecie, która nie zna twórczości Astrid Lindgren, czy chociaż postaci, które stworzyła. Jakże puste musi być życie dziecka bez towarzystwa Pippi, Karlssona czy Lotty. Teraz wiem, że popełniłam błąd przy wyborze pięciu filmów mojego dzieciństwa. Zdecydowanie powinna się tam znaleźć seria o przygodach Fizii Pończoszanki.

Pippi Pończoszanka / Pippi wchodzi na pokład / Pippi na Południowym Pacyfiku / Wielka księga PippiAstrid Lindgren
10
źródło

Podobnie jak w poprzednim wypadku, puste byłoby życie dziecka bez Muminków. Obok Smerfów, Gumisiów czy Bałwanka Buli była to bajka, bez której słowo Wieczorynka nie miałoby dla mnie swojego znaczenia. Szkoda że te animacje te zostały wyparte przez Pokemony czy inne tego typu pozycje. Bo gdyby ich popularność była spora, nie zastąpiono by Wieczorynki programem typu talk-show.

Mimo wszystko rodzice powinni zaznajamiać maluchy z przygodami stworzonymi przez Tove Jansson. Bowiem jak może wyglądać świat bez Włóczykija, Bobka, Ryjka, Małej Mi, Mamy Muminka czy Buki?

Małe trolle i duża powódź / Kometa nad Doliną Muminków / W Dolinie Muminków / Pamiętniki Tatusia Muminka / Lato Muminków / Zima Muminków / Opowiadania z Doliny Muminków / Tatuś Muminka i morze / Dolina Muminków w listopadzie, Tove Jansson, Wydawnictwo Nasza Księgarnia
***

Podarujcie swoim dzieciom na te święta światy, których nie mają na co dzień. 

Po latach będą Wam wdzięczne za książkowe niepowtarzalne wspomnienia.

2 Komentarze
Podziel się treścią