Browsing Tag:Akapit Press

niebanalnie-i-nienachalnie-truskawkowe

Napisanie dobrej książki młodzieżowej z narkotykami i bulimią w tlebez rażącego po oczach dydaktyzmu jest osiągnięciem nie byle jakim. Kto jak kto, ale zwłaszcza młodzi ludzie wyczują “umoralniającą” gadaninę. Można powiedzieć, że autorowi “Truskawkowych pól” ta sztuka się udała. Jeśli nie brać po uwagę jednego krótkiego fragmentu.

Jordi Sierra i Fabra w “Truskawkowych polach” już od samego początku daje czytelnikom mocnego fabularnego kopa. Bohaterów – grupkę młodzieży – poznajemy, gdy dzwonią do rodziców ich koleżanki z przykrą wiadomością. Luciana po “lewym odlocie” wylądowała w szpitalu w stanie śpiączki. Historia toczy się dookoła zawieszonego życia owej młodej dziewczyny. Całość wydarzeń ma miejsce w ciągu jednego dnia.

Autor zafundował czytelnikowi niezwykle ciekawą konstrukcję. Wydarzenia odnosi do konkretnych godzin i osób. Możemy tym samym wejść w psychikę zarówno rodziców bohaterki, każdego z jej przyjaciół, ale także policjanta, dziennikarza czy dilera. W ten sposób jawi nam się pełen obraz sytuacji, której świadkiem nie zostaliśmy. Co więcej, do samego końca nie jesteśmy w stanie niczego przewidzieć. Jordi Sierra i Fabra prowadzi swoich bohaterów w taki sposób, iż każde wydarzenia podczas tej doby może się rozwinąć na wiele sposobów. Wszystko zależy od jednego kroku.

“Truskawkowe pola” z całą pewnością zostały mocno przemyślane. Mimo zasadniczo małej ilości, przekazuje się tym tytułem niezwykle dużo treści. Uwidoczniony tutaj został nie tylko temat poszukiwania mocnych wrażeń przez młodocianych. Znajdziemy także takie wartości jak przyjaźń, oddanie, nadzieja, chęć do życia. Ale z drugiej strony mowa jest o cynizmie, egoizmie, oszustwach i poszukiwaniu szybkiego zarobku. I nic tutaj nie jest czarno-białe.

Autor lawiruje nie tylko pomiędzy ludzkimi emocjami. Niedużym nakładem mocno uwidacznia zakłamany świat mediów i poszukiwanie “gorącego” tematu za wszelką cenę. Co więcej, próbuje zarysować to, co dzieje się z człowiekiem, gdy zapada w śpiączkę. Osoba taka nie jest ani żywa, ani martwa – trwa pomiędzy. Nikt nie wie, co się z nią tak naprawdę dzieje. Mocny plus za taki przekaz.

Niezwykle przypadła mi do gustu okładka “Truskawkowych pól”. Podobnie jak sama książka: prostotą przekazuje wiele. W tej grze wszystko zależy od jednego ruchu. Jedna decyzja może wszystko zmienić.

Truskawkowe pola, Jordi Sierra i Fabra, literatura młodzieżowa, Akapit Press, 2010, 175 stron
Moja ocena: 7/10
8 Komentarze
Podziel się treścią